Popularne gry planszowe dla początkujących

Wśród gier planszowych znaleźć można takie, które docierają nawet do świadomości osób nieinteresujących się tym hobby. Często są to planszówki, które w środowisku nazywa się „gateway”, czyli pozycje będące bramami do świata nowoczesnych gier. To tytuły przystępne zarówno cenowo, jak i z prostymi zasadami, mogące zachęcić do tej rozrywki osoby nie mające doświadczenia z grami. I wbrew pozorom, nie piszę tutaj o chińczyku czy monopolu! Wybrałem kilka gier, od tych zupełnie prostych, po trochę bardziej wymagające, które mogą stanowić pewien punkt zaczepienia dla osób chcących „wejść” w planszówki.

   

Jedną z najbardziej znanych serii gier jest Carcassonne. Zabawa polegająca na dokładaniu do siebie kafelków tworzących średniowieczne zamki, trakty i pola doczekała się już kilku edycji i całego multum dodatków. Część zaawansowanych graczy patrzy na ten tytuł z niechęcią, jednak jest to świetna planszówka na początek przygody z hobby. Proste zasady idą w parze z dynamiczną zabawą, dzięki czemu chętnie siadam do niej wraz z rodzicami czy teściami. To pozycja uniwersalna, zarówno dla młodszych, jak i starszych osób. Ogromną popularnością cieszy się także Catan. Mimo że niektórzy narzekają, iż jest zbyt losowy i po prostu stary, to nie brakuje mu wiernych fanów, dla których był drzwiami do wspaniałego świata gier planszowych.

   

Tematyką, prostymi zasadami i ładnym wykonaniem przyciąga graczy seria gier Wsiąść do Pociągu, z popularną Europą na czele. Tytuł ten polega na budowaniu połączeń kolejowych na mapach różnych części świata, np. całego Starego Kontynentu, samej Skandynawii czy Ameryki. Gra doczekała się różnych dodatków wprowadzających dodatkowe mechaniki oraz mapy. Przystępna gra kolejowa może zaciekawić początkujących na tyle, że z czasem sięgną po bardziej wymagające pozycje o tej tematyce. A nawet jeśli zdecydują się pozostać przy samym Wsiąść do Pociągu, to spędzą przy nim niejedną partię!

Trochę bardziej zaawansowanym tytułem jest gra Small World, oparta na kontroli obszarów. Tytuł nie ma trudnych zasad, jednak występuje w nim spora liczba fantastycznych ras z unikalnymi zdolnościami, co wiąże się z koniecznością zaglądania co jakiś czas do instrukcji. Gra jest niezwykle kolorowa i utrzymana w klimacie fantasy, dzięki czemu może przyciągnąć do stołu młodszych graczy.



Przyjazne młodszym graczom zasady i podobnie ładną stylistykę posiada również Tanenoko, gra o uroczej pandzie zjadającej pędy bambusa. Planszówce tej trudno odmówić świetnego wyglądu oraz prostej, ale przyjemnej rozgrywki. Dokładanie kafelków, poruszanie żywiącą się bambusami pandą i dbającym o rośliny ogrodnikiem okraszono przyjemną mechaniką, która nie znudzi nawet tych bardziej doświadczonych graczy. Tytuł w sam raz na długie wieczory z dziećmi.

O ile Takenoko swoją ciepłą kolorystyką i ślicznym wyglądem wydaje się pozycją bardziej zachęcającą dla dziewczynek, to Potwory w Tokio mogą okazać się gratką dla chłopców. To oparta na kościach gra o starciach tytułowych wielkich potworów przedstawionych za pomocą kartonowych figurek. Mimo kreskówkowych ilustracji do tytułu chętnie siadają również dorośli, chcący na przykład zagrać w coś luźniejszego i niedługiego przed rozpoczęciem wieczoru z planszówkami.

       

Szukając rozrywki dla większej liczby osób warto zainteresować się 7 cudami świata. To ładnie ilustrowana gra polegająca na zbieraniu zestawów kart. Tytuł doczekał się kilku dodatków, które fanom zapewnią długie godziny zabawy. Również na zbieraniu zestawów opiera się Splendor. Zdobywca polskiego tytułu Gry Roku budzi wśród miłośników planszówek skrajne emocje, mimo to jest bardzo ciekawą grą na początek przygody z hobby. Połączenie ładnego wyglądu, neutralnej tematyki i nieco abstrakcyjnej mechaniki okazało się strzałem w dziesiątkę, a tym samym fajną grą „gateway”.

Tytułem, który sprawdzi się raczej w gronie trochę starszych graczy jest na przykład kooperacyjna Pandemia, pozwalająca wcielić się w lekarzy walczących z tytułową zarazą. Gra posiada kilka dodatków, a niedawno na rynku ukazała się wersja Cthulhu, w której śmiałkowie starają się powstrzymać nie chorobę, a kult Przedwiecznych. Mniej groźnie brzmiącym tytułem zachęcającym graczy do wspólnego działania jest na pewno Zakazana wyspa. Zabawa polegająca na przenoszeniu starożytnych artefaktów umożliwia graczom wczucie się w role poszukiwaczy skarbów odwiedzających Zakazaną wyspę. Ich przybycie uruchomiło jednak dawne mechanizmy zabezpieczające miejsce przez szabrownikami, więc powoli cała wyspa zaczyna się zatapiać. Celem zabawy jest więc zgarnięcie artefaktów i szybka ewakuacja.

Doskonałym wstępem do gier z mechaniką budowania talii będzie natomiast Dominion, pierwszy tytuł wykorzystujący to rozwiązanie. Mimo iż gra nie zachęca wizualnie, bo niektóre ilustracje na kartach trącą już trochę myszką, to oferuje naprawdę fajną i dynamiczną zabawę połączoną z prostymi zasadami. Osoby chcące spróbować swoich sił w grach z rozmieszczaniem robotników mogą sięgnąć po popularną Epokę kamienia lub też mogącego pochwalić się ładnymi grafikami, średnio zaawansowanego Simurgha. Warszawiakom natomiast mogę polecić Odbudowę Warszawy, polegającą na wykładaniu kafelków, ale korzystającą też z rozmieszczania robotników, dzięki której będą oni mogli zbudować stolicę według własnego uznania. Gra jest o tyle ciekawa, że oferuje dwa tryby zabawy – jeden dla początkujących, drugi dla doświadczonych planszówkowiczów.

Wymienione pozycje nie są naturalnie wszystkimi grami planszowymi nadającymi się dla osób początkujących. Tych można by wypisać dziesiątki, jak nie setki. Mam jednak nadzieję, że tych kilka gier stanowić będzie dobry punkt wyjścia do własnych poszukiwań, a wspomniane tytuły zapadną w pamięć na tyle, że może skuszą kiedyś do ich wypróbowania.


Autor: Wiktor Szafranowicz