Wiktor A. Ambarcumian (1908-1996)

Wiktor A. Ambarcumian (1908-1996)
Wiktor A. AMBARCUMIAN  
1908 – 1996
 

W dniu 12 sierpnia 1996 roku zmarł w Erewaniu profesor Wiktor Ambarcumian. Odszedł Wielki Uczony, gorący armeński patriota i przyjaciel polskich astronomów. Niech mi wolno będzie pochylić czoła nad Jego prochami i nakreślić czytelnikom „Postępów Astronomii” jego niezwykłą sylwetkę Naukowca i Człowieka.

Wiktor Amazaspowicz Ambarcumian, Ormianin, urodził się 18 września 1908 roku w Tbilisi, stolicy Gruzji, w czasie podróży rodziców z Armenii do Piotrogrodu. Swoje pierwsze prace astronomiczne pisał już w wieku chłopięcym. Rodzice docenili Jego talent i wysłali go na studia astronomiczne do Leningradu. Jego kolegami byli tam m.in. George Gamow, Lew Landau i Matvey Bronstein. Dyplom uniwersytecki uzyskał tam w 1928 roku. Nad swym doktoratem pracował w słynnym i zasłużonym dla astronomii obserwatorium w Pułkowie pod Leningradem w latach 1928–1931. Opiekę naukową sprawował nad nim Aristarkh Belopolsky, dla którego Ambarcumian zachował wielki szacunek do końca życia. Tylko w pierwszych dwóch latach tego okresu młody astronom opublikował 22 prace w międzynarodowych czasopismach astronomicznych! Jego praca The Quantization of Space przedstawiona na konferencji w Odessie w 1930 roku w obecności m.in. Sommerfelda, Pauliego, Jordana i Diraca, w opinii Pauliego wyprowadziła elektrodynamikę kwantową z impasu, w którym ta gałąź fizyki podówczas się znalazła. Z początkiem lat trzydziestych Wiktor Ambarcumian rozpoczął pracę wykładowcy Uniwersytetu Państwowego w Leningradzie, a w roku 1934, w wieku zaledwie 26 lat, został mianowany profesorem astrofizyki tego uniwersytetu. Od tego czasu organizuje w Leningradzie badania astrofizyczne i kieruje z Jego inicjatywy utworzoną Katedrą Astrofizyki tamtejszego uniwersytetu przez przeszło 10 lat, do czasu przeniesienia się do Armenii w 1946 roku. Jest „ojcem” radzieckiej astrofizyki teoretycznej, a Jego książka Theoretical Astrophysics, wydana w 1958 roku przez wydawnictwo Pergamona w Wielkiej Brytanii (po kilku wcześniejszych wydaniach w języku rosyjskim) stała się astrofizyczną biblią dla ówczesnej generacji astronomów na całym świecie.

Od drugiej połowy lat 30-tych pochłaniała Go idea budowy wielkiego obserwatorium astrofizycznego w Jego ojczystej Armenii. Oficjalnie utworzone w 1946 roku Obserwatorium Biurakańskie było Jego autorskim pomysłem. Przez wiele dziesiątków lat kierował tą placówką, a ona czerpała projekty badawcze z jego nowatorskich idei i mało ortodoksyjnych koncepcji budowy otaczającego nas świata gwiazd i galaktyk. Od 1947 roku Wiktor Ambarcumian był profesorem astrofizyki w Państwowym Uniwersytecie w Erewaniu, trochę później członkiem Akademii Nauk ZSRR i Armeńskiej Akademii Nauk. Był też twórcą międzynarodowego czasopisma astrofizycznego „Astrofizyka”, którym kierował, podobnie jak Obserwatorium Biurakańskim, do połowy lat 80-tych.

W początkach swej kariery naukowej Wiktor Ambarcumian uprawiał astrofizykę teoretyczną. Interesował Go przepływ promieniowania w gwiazdach i teoria rozproszenia światła w atmosferach planetarnych. Później Jego zainteresowania skierowały się na ewolucję gwiazd, problem tworzenia się gwiazd oraz pochodzenia i ewolucji systemów gwiazdowych. W latach 1941–43 wysunął koncepcję istnienia asocjacji gwiazdowych. Wcześniej znane były gromady gwiazdowe — luźne i mało liczne (gromady otwarte), lub zwarte i bardzo bogate w gwiazdy (gromady kuliste) skupiska gwiazd. Ambarcumian zauważył, że pewne grupy gorących gwiazd (typów widmowych O i B) stanowią dynamicznie niestabilne systemy (asocjacje) gwiazdowe i wobec tego muszą być znacznie młodsze niż ogół populacji gwiazdowej. Ta koncepcja legła u podstaw naszego dzisiejszego rozumienia procesów prowadzących do powstawania gwiazd, które trwają w sposób ciągły od zarania Świata i dzieją się obecnie nieomal na naszych oczach, co „Postępy Astronomii” wielokrotnie pokazywały. Ambarcumian postulował, że asocjacje gwiazdowe wzięły początek w supergęstych chmurach pierwotnej materii i nawet, że tam miały też swój początek galaktyki. To On pierwszy (już w latach 30-tych) wysunął, dziś powszechnie przyjmowaną, ideę postrzępionej, chmurowej, struktury materii międzygwiazdowej. On też pierszy mówił o aktywnych jądrach galaktyk (AGN), na wiele lat zanim takie obiekty rzeczywiście odkryto. Na brukselskiej konferencji Solvay'a (Solvay Conference on Physics) w roku 1958 Ambarcumian przedstawił swą wizję wielkich wybuchów i wyrzutów wielkich ilości materii z jąder galaktyk oraz konieczności istnienia w takich jądrach ciał o wielkich masach i nieznanej naturze. Dziś już na pierwszych latach studiów uczymy naszych studentów o aktywnych jądrach galaktyk i czarnych dziurach. Ale wtedy, w czasie przerwy w obradach konferencji, Walter Baade, słynny astronom amerykański, podszedł do Ambarcumiana i powiedział: „Panie profesorze, Pan pochodzi ze Związku Radzieckiego, a ja z Ameryki. Pan powinien więc być materialistą, a ja idealistą. Ale to co Pan przed chwilą powiedział, jest niczym innym jak tylko czystym idealizmem! To jest fantastyczne! Pan mówi o jakiegoś rodzaju Ťniegwiazdowychť obiektach, których nikt nigdy nie widział. Więc musi to być coś niepojętego, coś tajemniczego”. Jeden z uczniów Ambarcumiana, B. Markarian, wykonał później w Obserwatorium w Biurakanie duże obserwacyjne studium galaktyk, o których mówił jego Mistrz, i dziś wyróżniamy klasę galaktyk z nadwyżką promieniowania w ultrafiolecie, zwaną galaktykami Markariana. A Obserwatorium Astrofizyczne w Biurakanie gościło w latach 1966 i 1986, 10 i 30 lat po wysunięciu koncepcji istnienia AGN-ów, duże międzynarodowe konferencje poświęcone badaniom tych obiektów.

Ambarcumian otrzymał wiele wyróżnień i nagród zarówno w Związku Radzieckim jak i na forum międzynarodowym. Trzeba powiedzieć, że międzynarodowa społeczność astronomiczna ceniła Go najwyżej ze wszystkich radzieckich astronomów. Najpierw Międzynarodowa Unia Astronomiczna wybrała Go swym wiceprezesem, a w 1961 roku powołała na stanowisko Prezydenta, co było powszechnie rozumiane jako uznanie z jednej strony dla Jego wybitnych osiągnięć naukowych, a z drugiej dla klasy Uczonego i Człowieka, jaką okazał w trudnych, stalinowskich, latach zimnej wojny. Później (1970 – 1974) był też prezydentem Międzynarodowej Rady Unii Naukowych (International Council of Scientific Unions — ICSU). W roku 1960 brytyjskie Royal Astronomical Society (którego członkiem stowarzyszonym był od roku 1953) przyznało Mu swój złoty medal, a amerykańskie Towarzystwo Astronomiczne Pacyfiku medal im. Bruce'a. Akademie nauk przeszło 25 krajów nadały Mu honorową godność członka zagranicznego. Polska Akademia Nauk zrobiła to w roku 1974. Wiele renomowanych uniwersytetów na całym świecie ofiarowało Mu swe najwyższe wyróżnienie — doktorat honorowy. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu zrobił to w roku kopernikowskim 1973.

Pierwszy Order Lenina i Nagroda Stalinowska zostały Mu przyznane zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Później był jeszcze czterokrotnie odznaczany tym orderem i dwukrotnie nadawano Mu tytuł „bohatera Związku Radzieckiego”. W 1950 roku został deputowanym do Rady Najwyższej ZSRR, a w 1961 członkiem Prezydium Akademii Nauk ZSRR. Przez wiele lat, od 1947 do 1993, był Prezydentem Armeńskiej Akademii Nauk. W systemie laboratoriów badawczych Armeńskiej Akademii Nauk w roku 1985 pracowało przeszło 20 tys. pracowników naukowych, co w małej republice liczącej zaledwie 3.5 mln mieszkańców, było liczbą bardzo wysoką. Ambarcumian był z tego bardzo dumny. Gdy został (z urzędu) członkiem Komitetu Centralnego KPZR, stał się gorącym obrońcą nie tylko spraw nauki, ale przede wszystkim rzecznikiem interesów Armenii na tym forum. Po upadku ZSRR nadano Mu tytuł Bohatera Narodowego Armenii. W roku 1990, w wieku 82 lat, wziął udział w trzytygodniowym strajku głodowym w proteście przeciw łamaniu przez ZSRR praw ludzkich w Nagorno-Karabachu, armeńskiej enklawie Azerbejdżanu.

Powszechny w środowiskach astronomicznych na całym świecie był wielki szacunek i uznanie autorytetu naukowego i moralnego akademika Ambarcumiana. O Jego pracach naukowych mówiono, że były oryginalne i rewolucyjne oraz że wyróżniały się matematycznym pięknem i dokładnością. Inny wielki astronom Subrahmanyan Chandrasekhar, składając Mu gratulacje z okazji 80-tych urodzin, napisał: „On jest par excellence astronomem. Nie ma chyba więcej niż dwóch lub trzech astronomów w całym XX wieku, którzy mogą spoglądać na swe tak bardzo zasłużone i oddane postępowi astronomii życie”.

Andrzej Woszczyk
(Źródło: „Postępy Astronomii” nr 2/1997)
Ambarcumian Wiktor A.