Astromuzyczne lato A.D. 2011

Po przeczytaniu relacji kol. Janik z carillonowego koncertu pod toruńskim radioteleskopem, pomyślałem sobie: nic tu po mnie — po co P.T. Czytelnicy mają się denerwować, że „Urania” marnotrawi tyle miejsca na tematy poza stricte astronomiczne i zacząłem poważnie zastanawiać się, czym „przyzwoitym” zapełnić miejsce po moim felietonie. I tak by się zapewne stało, gdyby nie jakiś imperatyw kategorycznie nakazujący mi wspomnieć o paru astromuzycznych incydentach, jakich doświadczyłem tego lata.

Po pierwsze, zaproszony przez organizatorów Toruńskiego Zlotu Miłośników Astronomii, miałem okazję publicznie wygłosić prelekcję o astronomii i muzyce. Nie wiem, co mnie podkusiło do wybrania akurat tego tematu, skoro spokojnie mogłem np. powtórzyć to, z czym pojechałem parę dni wcześniej na Ogólnopolski Zlot Miłośników Astronomii w Niedźwiadach. Tam mówiłem m.in. o misji sondy Dawn i o meteorycie Sołtmany. Na szczęście na polanie podtoruńskiej Barbarki znalazło się grono życzliwych słuchaczy i jakoś przez to przebrnąłem.

Po moich wywodach, z nastaniem zmroku, rozpoczął się koncert Sławomira Jędraszka dedykowany Janowi Heweliuszowi, o czym wybitnie świadczyły wizualizacje przygotowane przez Staszka Rokitę z toruńskiego planetarium. Muzyka Jędraszka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie zarówno bogactwem brzmień, jak i rozmaitością stylów muzycznych. Mam nadzieję, że zaprezentowany tam materiał ujrzy światło dzienne na jakimś trwałym nośniku.

Sławomir Kawka i Anna Florkiewicz - Astronom Sławomir Kawka i Anna Florkiewicz w trakcie wykonywania utworu „Astronom”. Fot. M. Sajkowski

Pomiędzy Niedźwiadami a Barbarką odwiedziłem rodzinne Świecie, gdzie po raz kolejny pod murami krzyżackiego zamku odbyła się tzw. „Noc astronomiczna”. Niespodzianką był koncert miejscowego muzyka Sławomira Kawki i jego przyjaciół. Występ zaczął i zakończył przebojowy utwór pt. „Astronom”. Ponieważ Świecie jest jedną z kilkunastu miejscowości woj. kujawsko-pomorskiego, gdzie powstają astrobazy (patrz „Urania” 1/2011 s. 37) rzuciłem hasło, by wykorzystać go jako muzyczną reklamówkę owego projektu. Na pożegnanie otrzymałem jeszcze „ciepłą” płytę DVD z teledyskiem tego utworu, zrealizowanym w Obserwatorium Astronomicznym w Piwnicach. Rolę młodych kandydatek na astronomki zagrały w nim laureatki konkursu piękności „Miss Ziemi Świeckiej i Chełmińskiej”. Nie omieszkałem zaprezentować to sympatyczne dziełko na Barbarce.

Aha, byłbym zapomniał… pani Magda Cynk (kompozytorka i carillonistka z Torunia) podarowała mi swoją nową płytę zatytułowaną „Inspiracje”, na której liczba kompozycji z cyklu „Planetoidy” osiągnęła już pełną dziesiątkę. Ponieważ są to dość krótkie formy muzyczne, niektóre trwające nawet niepełną minutę, zastanawiam się, ile czasu jeszcze przyjdzie mi poczekać, aż uzbiera się ich odpowiednio dużo, by wypełnić samodzielne, godzinne CD. Zapewne zależeć to będzie od astronomów odkrywających kolejne planetoidy w przestworzach i nadających im nazwy. Oby to były kolejne polonika, bo tylko takie interesują panią Magdę!

(Źródło: „Urania — PA” nr 5/2011)