Jarrowato, tangerinowato i… gawdzikowato

Jedną z imprez kończących Olsztyńskie Lato Artystyczne był koncert muzyki J.M. Jarre'a granej przez dwóch młodych muzyków: Radka Tymeckiego i Grzegorza Pałetko. Muzykom towarzyszył olsztyński chór Collegium Musicum. Całość okraszały pokazy laserowych efektów. Nie brakowało wizualizacji, wśród których znalazły się również efektowne animacje obiektów astronomicznych, gdyż królowała muzyka z dwóch pierwszych płyt JMJ, czyli tych uznanych za najbardziej „kosmiczne”. Publiczność dopisała tak, iż można było pomyśleć, że to autentyczny Jarre zawitał do Jakubowego grodu, a dymy gęsto spowijające wykonawców i graficzne rozłożenie tekstów na plakatach dodatkowo dawały pretekst do takiego wrażenia. Kto nie wierzy, może poszukać i zobaczyć filmiki zamieszczone w internetowym serwisie YouTube.

Z kolei wrzesień był hojny dla miłośników brzmień innego weterana elektronicznego i kosmicznego grania — zespołu Tangerine Dream. Klimaty i dźwięki znane z utworów tego zespołu przypomina bowiem twórczość Vandersona (było o nim sporo w poprzednim zeszycie „Uranii—PA”), jak i muzyka grana przez toruński duet Jędraszek-Zawadziński (zobacz: „Urania—PA” 3/2004). Vanderson wystąpił w Jaśle na imprezie pt. „Dogonić Kosmos” a zorganizowanej z okazji 50-lecia wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Koncert nosił tytuł „Ticket To The Moon” i miał całkiem niezłą i adekwatną oprawę, o czym można się przekonać, oglądając obszerne fragmenty tego występu w serwisie YouTube.

W tym samym serwisie można również znaleźć fragmenty (niestety, nie te najlepsze z końca koncertu) występu Sławomira Jędraszka i Tomasza Zawadzińskiego, który uświetniał zakończenie Otwartych Mikrolotowych Mistrzostw Polski („Niebo bez granic”) i dodatkowo zbiegł się z hucznym fetowaniem przez toruńczyków II miejsca w plebiscycie „Siedem cudów Polski” — zdobyła je nadwiślańska panorama grodu Kopernika.

Narcyz Gawdzik - O Obrotach Sfer Myślowych

Dosyć już tego ciagłego powielania starych brzmień! — może ktoś zaoponować. W takim razie „ktosiowi” mam do zaoferowania coś, co wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom, choć nie jest pozbawione elementów przywodzących różne skojarzenia z dobrze znanymi i lubianymi kawałkami muzycznymi. Tym czymś jest wydana w ubiegłym roku płyta Narcyza Gawdzika pt. „On The Revolutions Of The Mental Spheres”. Album oscyluje na granicy elektroniki, rocka i ambientu. Płyta jest instrumentalną podróżą poprzez nastroje i różnorodne kompozycje, daleka od jakiejkolwiek wtórności, co powoduje, że właściwie mamy do czynienia z nową formułą muzyczną. Ciekawe tematy melodyczne, duża rozpiętość dynamiki utworów, orkiestrowe smaczki oraz liczne partie gitarowe tworzą niezapomnianą aurę tego materiału. O Obrotach Sfer Myślowych to album, z którym każdy fan nowoczesnej i atmosferycznej muzyki powinien się zapoznać. Dla miłośników astronomii dodatkową atrakcją będą tytuły utworów: Alcyone Enter, Alcyone Exit, Alderamins Speed, Algol Astro Night Club, Altairs Summer, Dreams About Alioth, System Of Albireo, Way To Alfard. Bowiem trzeba tu przypomnieć, że Narcyz Gawdzik był przed laty wielokrotnym uczestnikiem „Wakacji w Planetarium” organizowanych we Fromborku, a jeden z utworów dedykuje organizatorowi tej akcji, Andrzejowi S. Pilskiemu.

(Źródło: „Urania — PA” nr 6/2007)