dyski akrecyjne

Jedna czarna dziura czy dwie? Próby wyjaśnienia zagadki właściwości AGN

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz (UCSC) uważają, że to obłoki pyłu, a nie podwójne czarne dziury mogą wyjaśnić właściwości występujące w aktywnych jądrach galaktycznych (active galactic nuclei – AGN). Wyniki zespołu zostały opublikowane 14 czerwca w miesięczniku Royal Astronomical Society.

Wykryto echa radiowe pochodzące od czarnej dziury żywiącej się gwiazdą

11 listopada 2014 r. globalna sieć teleskopów odebrała sygnały z odległości 300 mln lat świetlnych od nas, rozbłysk powstały wskutek rozerwania pływowego – wybuch promieniowania elektromagnetycznego, który pojawia się, gdy czarna dziura rozrywa gwiazdę przechodzącą w jej pobliżu. Od czasu odkrycia astronomowie wykorzystywali swoje teleskopy do badania tego rzadkiego zjawiska, aby dowiedzieć się więcej o tym, w jaki sposób czarne dziury pochłaniają materię i regulują wzrost galaktyk.

Geometria dysków akrecyjnych czarnych dziur

Supermasywne czarne dziury o masie milionów a nawet miliardów Słońc znajdują się w jądrach większości galaktyk, w tym także naszej Drogi Mlecznej. Torus gazu i pyłu krąży wokół czarnej dziury (przynajmniej według większości teorii) i promieniuje w świetle ultrafioletowym, gdy materia opadająca w kierunku czarnej dziury ogrzewa dysk do milionów stopni. Proces akrecji może również zasilać wyrzucanie dżetów strumieni szybko poruszających się naładowanych cząstek. Takie aktywnie akreujące materię supermasywne czarne dziury w galaktykach nazywa się aktywnymi jądrami galaktycznymi (AGN).

NuSTAR bada tajemnicę dżetów czarnych dziur

Czarne dziury słyną z tego, że mają „wilczy apetyt”, jednak nie pożerają wszystkiego, co na nie opada. Mała część materii zostaje wystrzelona jako potężne strumienie gorącego gazu, zwanego plazmą, która może siać spustoszenie w ich otoczeniu. Po drodze plazma zostaje w jakiś sposób wystarczająco naładowana, aby silnie promieniować światłem, tworząc dwie jasne kolumny wzdłuż osi obrotu czarnej dziury. Naukowcy długo debatowali, gdzie i w jaki sposób się to dzieje w dżetach.

ALMA widzi rotujące dżety młodej gwiazdy

Dżety protogwiazdy (młodej, ledwo narodzonej gwiazdy) stanowią jedną z najciekawszych formacji w procesie gwiazdotwórczym. Naukowcy pod kierownictwem Chin-Fei Lee z Academia Sinica Institute of Astronomy and Astrophysics na Tajwanie wykonali właśnie przełomowe obserwacje protogwiazdy przy użycia sieci anten ALMA (Atacama Large Millimeter/submillimeter Array). Wynika z nich, że jej dżet obraca się wokół własnej osi. Zaobserwowano coś takiego po raz pierwszy.

Świetlne echa dają wskazówki dotyczące dysków protoplanetarnych

Wyobraźmy sobie, że musimy zmierzyć wielkość pokoju, ale jest w nim zupełnie ciemno. Możemy krzyknąć, mierząc czas, jaki upłynął zanim fala dźwiękowa dotknęła ściany. Wykorzystując tę zasadę astronomowie mierzą dystans do obiektów tak odległych, że wydają się być jedynie punktami w przestrzeni. Zainteresowani są szczególnie obliczeniem, jak daleko od wewnętrznej krawędzi otaczającego je dysku protoplanetarnego znajdują się młode gwiazdy. Owe dyski gazu i pyłu są miejscami, gdzie na przestrzeni milionów lat tworzą się planety.

Najostrzejszy obraz dysku pyłowego wokół starej gwiazdy

Dysk pyłowy w układzie podwójnym IRAS 08544-4431
Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) pokazało zdjęcie dysku pyłowego otaczającego gwiazdę będącą w jednym z późniejszych stadiów ewolucji. Okazuje się, że dysk jest podobny do dysków wokół młodych gwiazd. Naukowcy zastanawiają się nawet, czy w pobliżu takich starych gwiazd mogą rodzić się planety drugiej generacji.
Subscribe to RSS - dyski akrecyjne