Słowo wstępne do nr 5/2018

Szanowny Panie Premierze!

[…] Projekt wykreślenia astronomii w tym Rozporządzeniu wywołał wielkie poruszenie wśród astronomów. […] Ale właśnie jako redaktor naczelny URANII i współtwórca serialu telewizyjnego ASTRONARIUM, chciałbym dorzucić kilka argumentów o charakterze społecznym. Urania jest jednym z trzech najstarszych na świecie tytułów poświęconych upowszechnianiu astronomii. Astronarium, już w tej chwili, jest jednym z najdłuższych seriali naukowych poświęconych astronomii. Zarówno czasopismo (2014), jak i program telewizyjny (2017) uzyskały przyznawany przez PAP i MNiSW tytuł „Popularyzatora Nauki”. Poprzez czasopismo docieramy do wielotysięcznej rzeszy miłośników astronomii, a poprzez telewizję i internet do milionów obywateli naszego kraju. Wszyscy oni są dumni z niezwykłych dokonań polskich astronomów. Możemy się o tym przekonać, analizując wypowiedzi widzów na specjalnym kanale programu Astronarium na YouTube w internecie. Niewiele jest dyscyplin nauki, sztuki, kultury, gospodarki, a nawet sportu, w której aż tylu Polaków lokowałoby się tak blisko światowej czołówki jak polscy astronomowie. Polscy uczeni uczestniczą w najważniejszych projektach naukowych na świecie. Należą do współodkrywców fal grawitacyjnych (Krzysztof Belczyński, Tomasz Bulik, Dorota Rosińska i inni), współtworzą najdokładniejszą mapę wczesnego Wszechświata z satelity Planck (Krzysztof Górski) i należą do światowej czołówki w zakresie odkrywania planet pozasłonecznych (Aleksander Wolszczan, Andrzej Niedzielski i inni). Prace przedwcześnie zmarłego profesora Bohdana Paczyńskiego powinny doczekać się Nagrody Nobla poprzez zastosowanie jego idei mikrosoczewkowania grawitacyjnego w projekcie OGLE (Andrzej Udalski z zespołem) oraz odkrycie błysku gamma z kierunku dwóch zderzających się gwiazd neutronowych. To tylko skromna część nazwisk i odkryć, które powinny utkwić w świadomości społecznej dzięki naszym działaniom. Nie niszczmy tego!

Rozmycie astronomii w dyscyplinie „nauk fizycznych” ma nieprzewidywalne konsekwencje społeczne. W każdym praktycznie kraju istnieją stowarzyszenia i organizacje zrzeszające amatorów, miłośników astronomii. […] W Polsce jednym z wydawców Uranii jest Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii. Wielu członków PTMA i innych amatorów prowadzi również pożyteczne obserwacje naukowe w zakresie zjawisk zakryciowych, odkrywania, fotometrii i pozycji planetoid i komet, gwiazd zmiennych, aktywności Słońca i innych. Wyniki te są m.in.
publikowane i nagłaśniane w Uranii, a niektóre zyskują międzynarodowy rozgłos.

W perspektywie dłuższego czasu, konsekwencją usunięcia astronomii z listy dyscyplin naukowych będzie jej marginalizacja, pomimo argumentów przemawiających w projekcie Rozporządzenia za zmniejszeniem 3-stopniowego podziału obszarów, dziedzin i dyscyplin naukowych. Zupełnie podobnie, ponad ćwierć wieku temu racjonalne zdawały się przesłanki usunięcia astronomii jako przedmiotu w szkole. […] Szlachetne idee integracji fizyki z astronomią w programach szkolnych legły w gruzach, bo… zmienił się rząd. Tymczasem dziś astronomii w szkole na lekcjach fizyki (i innych) praktycznie nie ma!

Również dzisiaj kierowane przez Pana Premiera Ministerstwo generalnie docenia i jest bardzo przyjazne astronomii, finansuje szereg fundamentalnych projektów naukowych (przykładowo członkostwo w ESO, obserwatorium fotonów gamma CTA, teleskop kosmiczny ATHENA etc.), edukacyjnych (udział w Międzynarodowej Olimpiadzie Astronomicznej) i popularnonaukowych (choćby program Astronarium). Tym bardziej nie chciałbym, żebyśmy po latach wspominali Pana Urząd tylko poprzez pryzmat tej jednej niefortunnej decyzji. […]

To obszerne fragmenty listu, który z datą 30 sierpnia wysłałem do wicepremiera Gowina. Jednocześnie prosiliśmy wszystkich, którzy… posiadają jakąkolwiek pieczątkę, by w ramach konsultacji społecznych również pisali swoje pisma, dorzucając swoją argumentację do ministra. Napisało kilkoro dyrektorów instytutów i obserwatoriów astronomicznych, prezesi PTA, PTMA i innych stowarzyszeń. Ich listę z obszernymi cytatami znaleźć można na stronie MNiSW. Kilku innych prowadziło różne rozmowy. Chwała Wam wszystkim za to!!!

Jak od dziś oficjalnie wiadomo, że Jarosław Gowin, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, uwzględnił nasze argumenty i ogłosił, że astronomia pozostanie samodzielną dyscypliną naukową w nowym podziale dyscyplin naukowych i artystycznych opracowanym przez ministerstwo. Rodzi to wprawdzie nowe problemy, jak kategoryzacja samych znakomitych przecież jednostek w ramach jednej dyscypliny, sprawiedliwa dla astrofizyków i kosmologów punktacja czasopism i inne. Pozostaje otwartym pytanie, czy polskie „badania kosmiczne” mogą czuć się bezpiecznie w ramach „astronomii” jako dyscypliny naukowej?

Chciałbym w tym miejscu również podziękować samemu Ministrowi Gowinowi. Panie Premierze, zaistniała sytuacja pokazała, że jest Pan wsłuchany w argumenty środowiska, którym zarządza. To wyjątkowa cecha u polityka!


Warszawa, 20 września 2018 r.

Maciej Mikołajewski