Wrześniowe przeloty planetoid: 3122 Florence i 2001 QL142

Planetoida Florence zbliżyła się do Ziemi i minęła ją w odległości 7 milionów kilometrów zaledwie wczoraj. To jeden z największych, pobliskich obiektów NEO. Ale już za dwa tygodnie dojdzie do kolejnego przelotu bliskiej planetoidy 2001 QL142.

3122 Florence to skalista planetoida należąca do grupy Amora (planetoid o półosi wielkiej większej niż 1 jednostka astronomiczna, których peryhelia nieznacznie tylko wykraczają poza orbitę Ziemi). To jednocześnie potencjalnie niebezpieczny obiekt NEO o dość dużej średnicy, która wynosi nie mniej niż cztery kilometry. Okrąża on Słonce z okresem 2 lat i czterech miesięcy, jednak szczęśliwie jak na razie nie znalazł się na kursie kolizyjnym z naszą planetą.

Wczorajszy przelot Florence dla wielu młodszych osób zbiega się z powrotem do szkoły lub na uczelnię. Być może to zatem dobra okazja, by bliżej zainteresować się planetoidami? Szczególnie że są one w oczywisty sposób groźne dla Ziemi, a do dziś nie mamy sprawdzonej metody ich eliminowania lub też zmieniania ich kursów kolizyjnych. Dlaczego jednak to przejście Florence było aż tak istotne z naukowego punktu widzenia? Wprawdzie wiele innych obiektów tego typu często zbliża się do Ziemi i mija ją w mniejszych odległościach, jednak mają one znacznie mniejsze rozmiary. Florence to na dziś dzień największa z planetoid, jakie zbliżyły się do naszej planety na tak niewielką odległość - przynajmniej od czasu rozpoczęcia programu wykrywania i śledzenia obiektów NEO przez agencję kosmiczną NASA. Z jednej strony jest to oczywiście niepokojące, ale z drugiej bliski przelot tak dużego obiektu daje możliwość dokładniejszego zbadania planetoid tej klasy.

W planach zespołów naukowych z Obserwatorium Arecibo (największy radioteleskop świata z całkowitym wypełnieniem czasy) oraz kalifornijskiego ośrodka Goldstone Solar System Radar (NASA) były na przykład precyzyjne obserwacje radarowe tego obiektu. Naukowcy liczą na to, że otrzymane dane pozwolą ocenić dokładny kształt planetoidy i drobne szczegóły jej powierzchni. Czy dzięki nim dowiemy się więcej na temat Florence? Zapewne tak, ale na ostatecznie wyniki trzeba będzie jeszcze poczekać.

Warto dodać, że Florence po raz ostatni obiekt zbliżyła się do nas na względnie niewielką odległość w roku 1890, a kolejny tak bliski przelot zdaniem naukowców będzie mieć miejsce nie wcześniej niż po roku 2500. Czy jednak oznacza to, że możemy odetchnąć z ulgą? Z pewnością nie. Większość mijających Ziemię o nie więcej niż kilka milionów kilometrów planetoid odkrywa się dopiero post factum, czyli gdy są one już bardzo blisko. Nic zresztą dziwnego - są to często obiekty małe i o niewielkim albedo, więc nawet z użyciem teleskopu widzimy je dopiero wówczas, gdy znajdą się w pobliżu Ziemi. Zresztą także znane nam już obiekty NEO są bardzi liczne. Według agencji ESA na dzień 1 września 2016 roku rozpoznanych i skasyfikowanych było ich 14795 (14688 planetoid i 107 komet, z czego aż 551 obiektów NEO uznano za tzw. obiekty o niezerowym prawdopodobieństwie uderzenia w Ziemię.

Przykładów nie trzeba zresztą szukać daleko. Już w połowie tego miesiąca, 14 września, nastąpi kolejny bliski przelot planetoidy 2001 QL142. Astronomowie na dziś dzień wiedzą na jej temat niewiele - wiadomo jednak, że jest mniejsza od Florence (jej jasność abslutna wynosi 17.8 m, co sugeruje średnicę rzędu 900 metrów) i minie nas w jeszcze nieco większej odległości, nie powodując zagrożenia. Będzie ona również obiektem obserwacji radarowych przeprowadzanych w Arecibo i Goldstone - naukowcy chcą lepiej poznać i ten obiekt. Planetoida należy do grupy Apolla i została wykryta w ramach programu LONEOS (Lowell Observatory Near-Earth-Object Search) w roku 2001.


Czytaj więcej:


Źródło: NASA/JPL

Ilustracja: 25 obrazów poruszającej się planetoidy 2017 BQ6, które wykonano na bazie pomiarów radarowych z Goldstone Solar System Radar. Źródło: NASA