2017: co nowego w Układzie Słonecznym?

Portal Sky&Telescope podsumowuje wyniki tegorocznych badań ogłoszone podczas niedawnego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Geofizycznego w Nowym Orleanie. Najważniejsze związane z Układem Słonecznym odkrycia w 2017 roku to według niego eksplodujące meteoroidy, wpływ pierścieni Saturna na jego atmosferę, oraz aktywność geologiczna Ceres.

Meteoroidy eksplodują od środka

Meteory i bolidy mogą rozpadać się same po wejściu w ziemską atmosferę. Do takiego wniosku doszli astronomowie Marshall Tabetah i Jay Melosh, próbując wyjaśnić dlaczego  słynny meteor z 2013 roku rozpadł się aż tak łatwo nad Czelabińskiem. Naukowcy stworzyli symulację komputerową, w której badali oddziaływanie kosmicznej skały z otaczającym ją powietrzem ziemskiej atmosfery. Kluczowa okazuje się tu porowatość meteoroidów: wszystko wskazuje na to, że planetoidy i meteory są bardziej zlepkami grubego żwiru niż twardymi i litymi głazami. Gdy jeden z takich kosmicznych przybyszów przelatuje przez atmosferę, wokół niego formuje się fala uderzeniowa ze spiętrzonym powietrzem z przodu. Tak powstaje lokalny układ zasysający z powietrzem pod wysokim ciśnieniem tuż przed meteorem, które następnie przedostaje się przez jego szczeliny celem wyrównania ciśnienia z rzadszym powietrzem znajdującym się z tyłu. Taka infiltracja powietrza rozbija meteoroid na zewnątrz. Artykuł na ten temat pojawił się 11 grudnia w Meteorytics & Planetary Science.

Pierścienie Saturna wpływają na jego atmosferę

Dane zebrane w tym roku przez sondę Cassini doprowadziły naukowców do kolejnego ciekawego spostrzeżenia: majestatyczne pierścienie Saturna mają duży wpływ na zjonizowaną, górną warstwę atmosfery tej planety. Atomy i cząsteczki występujące w tej warstwie są pozbawione elektronów przez wysokoenergetyczne promieniowanie pochodzące ze Słońca. Okazuje się teraz jednak, że pierścienie A i B Saturna blokują ekstremalne promieniowanie ultrafioletowe naszej gwiazdy do tego stopnia, że pewne części saturnijskiej jonosfery położone w ich cieniu są zasadniczo niezjonizowane. Przerwa Cassiniego położona pomiędzy tymi dwoma pierścieniami wywołuje podobny, ale dużo słabszy efekt. Nie dają go natomiast pierścienie C i D, które muszą być zatem przezroczyste dla tych długości fal pochodzących ze Słońca. Ale te efekty nie tłumaczą wszystkich obserwacji zmienności górnej atmosfery Saturna zachodzących w mniejszej skali, które zarejestrowała sonda Cassini. Jan-Erik Wahlund (Swedish Institute of Space Physics) sugeruje, że na Saturnie może rozwijać się swego rodzaju "pierścieniowy deszcz" - jony wody z pierścieni spadają do jonosfery, łącząc się tam z naładowanymi cząstkami i w rezultacie się neutralizując. Dane z Cassini nie dowodzą jednak na dziś dzień istnienia takiego procesu.

15 lutego 2013 nad Rosją przeleciał duży meteoroid, tworząc ognisty szlak na niebie ponad Czelabińskiem i kilkoma innymi miejscowościami. Obiekt zdetonował kilka minut przed zrobieniem tego zdjęcia.
Źródło: Uragan TT / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0 

December 11th in Science  

Jasne plamy na Ceres: aktywność geologiczna?

Naukowcy skatalogowali ponad 300 jasnych obszarów na asteroidzie Ceres. Sfotografowała je sonda Dawn. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się w kraterze Occator, ale nie są one wyjątkowe. Nathan Stein wraz ze swym zespołem opublikował odkrycie wielu innych: znaleziono je między innymi w dnach innych kraterów oraz na hipotetycznym kriowulkanie o nazwie Ahuna Mons. Obszary te są niemal tak jasne jak nieco przybrudzony śnieg - mają albedo rzędu aż 0,5 - i silnie wyróżniają się na tle ciemniejszego tła powierzchni Ceres. Wcześniejsze badania wykazały, że te jasne plamy zawierają pewne ilości soli. Nowe odkrycia sugerują z kolei, że być może to uderzenie dużych obiektów w Ceres spowodowały, że ten materiał - być może zdeponowany wcześniej w jakimś podziemnym oceanie - pojawił się na powierzchni asteroidy.

Układ planetarny taki jak nasz?

Na liście tej zabrakło odkrycia z 14 grudnia tego roku - nie jest ono zresztą bezpośrednio związane z naszym Układem Słonecznym. Trudno jednak o nim w tym miejscu nie wspomnieć: naukowcy donoszą o znalezieniu dowodów świadczących o istnieniu układu egzoplanet z... ośmioma planetami. Na ile przypomina on nasz własny? Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

 

Czytaj więcej:

 

Źródło: Monica Young, Camille M. Carlisle

Zdjęcie: symulowana perspektywa Ceres skonstruowana na podstawie zdjęć krateru Occator wykonanych przez sondę Dawn.
Źródło: NASA / JPL-Caltech / UCLA / MPS / DLR / IDA