(3200) Phaethon - matka Geminidów coraz bliżej Ziemi!

Już w najbliższy czwartek, 14 grudnia, w godzinach porannych nastąpi maksimum jednego z dwóch najaktywniejszych rojów meteorów na niebie - Geminidów. Najlepsze warunki do ich obserwacji będą więc w nocy 13/14 grudnia. Niezależnie od Geminidów w najbliższym czasie na nocnym niebie zobaczymy obiekt, za sprawą którego najprawdopodobniej ten rój powstał - (3200) Phaethon.  

(3200) Phaethon to niewielka planetoida z grupy Apolla, czyli zbiorowiska planetoid, które w swoim ruchu wewnątrz Układu Słonecznego przecinają orbity Ziemi, Wenus i niekiedy również Merkurego. Phaethon należy do tych przedstawicieli grupy, którzy zbliżają się do Słońca na najmniejsze odległości. 25 stycznia 2018 roku planetoida przejdzie przez peryhelium w odległości 0,14 au od dziennej gwiazdy. Spośród wszystkich małych ciał, którym nadano nazwy własne to właśnie (3200) przechodzi przez peryhelium najbliżej Słońca. Nic dziwnego, że swoje imię obiekt ten zawdzięcza Faetonowi – synowi Heliosa. W greckiej mitologii o Faetonie słyszymy głównie za sprawą podjętej przez niego próby powożenia rydwanu słońca. Niestety, syn nie okazał się godnym następcą Heliosa i cała historia mogła skończyć się spaleniem Ziemi. Na szczęście (3200) Phaethon w przyszłości nie powinna zagrozić życiu na naszej planecie, mimo, że podczas niektórych powrotów znajduje się naprawdę blisko Ziemi. Szczególnym jest jej obecny powrót. Już w najbliższą sobotę, 16 grudnia 2017 roku przejdzie w odległości niespełna 0,07 au (ok. 10 000 000 km) od Ziemi. Będzie to jej najbliższy przelot obserwowany przez ludzi. Co więcej, na kolejne bliższe przejście tego ciała w pobliżu Ziemi będzie trzeba poczekać do grudnia 2093 roku, kiedy minimalna odległość wyniesie 0,01981 au, czyli niespełna 3 mln km. 

Planetoidę zobaczymy również na nocnym niebie. W nocy 13/14 grudnia będzie przemierzać gwiazdozbiór Perseusza, a 14 grudnia niedługo po zachodzie Słońca znajdzie się blisko gromady otwartej M34. Za sprawą bliskiej odległości do Ziemi, jej ruch na niebie będzie bardzo szybki – w ciągu doby obiekt będzie pokonywał 10 stopni. W kolejnych dniach przetnie gwiazdozbiór Andromedy, zawita na chwilę w Rybach i pomknie dalej w głąb Pegaza. Wraz z chwilą największego zbliżenia powinna osiągnąć maksymalną jasność ok. 10,6-10,8 mag, będąc w zasięgu amatorskich teleskopów. Pod koniec roku przestanie być widoczna. Jej obecny powrót będzie z pewnością bacznie śledzony na całym świecie. Nietuzinkowość tego obiektu przejawia się również w dosyć niespodziewanej jak na planetoidę aktywności - emisji pyłu, będącej domeną komet. Jej kometarna charakterystyka sprawiła, że o obecnym powrocie (3200) Phaethon wspominaliśmy na łamach dwumiesięcznika "Urania - Postępy Astronomii" w zestawieniu ciekawych komet polecanych do obserwacji w 2017 roku. Już teraz zachęcamy do zakupu najnowszego numeru, w którym podobne zestawienie przygotowaliśmy dla przyszłorocznych komet. Planując najbliższe obserwacje, nie zapomnijmy o planetoidzie Phaethon.  

 

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

Na zdjęciu: (3200) Phaethon podczas powrotu w 2009 r. Widoczny warkocz pyłowy utworzony przez planetoidę. Źródło: NASA.