Łazik Curiosity rejestruje krajobraz po burzy na Marsie

Marsjański pył opadł po burzy, trwającej globalnie na planecie od kilku miesięcy. Czas więc zajrzeć do Krateru Gale, gdzie przebywa łazik Curiosity.

Łazik przebywa teraz na grzbiecie Vera Rubin. Wreszcie udało mu się wykonać udany odwiert w tym rejonie. Pojazdowi zajęło 3 podejścia znalezienie dostatecznie miękkiego miejsca. W końcu skała nazwana Stoer pozwoliła wbić się wiertłu w 2136. marsjańskim dniu misji.

Do trzech razy sztuka


Zespół bardzo liczył na wykonanie kilku odwiertów na grzbiecie Vera Rubin. W 2108. dniu misji łazik dotarł do Voyageurs - miejsca bogatego w minerały hematytowe. Niestety wiertło było w stanie tam wbić się na jedynie niecałe 4 mm. Nie udało się więc pobrać próbek. 14 marsjańskich dni później podobna próba została wykonana przy Alisa Craig, jednak i tam wiertło powędrowało tylko kilka milimetrów głębiej. Jedyne choć oczywiście nie bezużyteczne były pomiary skruszonego materiału przez spektrometr ChemCam i APXS.

Dopiero trzeci cel Stoer - już mniej bogaty w hematyty, ale zbudowany podobnie pod względem chemicznym okazał się łaskawy dla wiertła łazika. 9 sierpnia, w 2136. sol (marsjańskim dniu) misji udało się wykonać pełny odwiert, na głębokość prawie 5 cm. Materiał z wiercenia trafił do obu narzędzi analitycznych na pokładzie Curiosity: CheMin oraz SAM.


Rezultat wiercenia w skale Stoer przez łazik Curiosity 9 sierpnia 2018 roku. Wiertło wykonało dziurę głęboką na 46 mm i pobrało dużą próbkę materiału do analizy. Źródło: NASA/JPL/MSSS.

Czy zastępcze miejsce wierceń, nie zawierajace tyle pożądanych materiałów powie nam coś więcej o krajobrazie geologicznym tego rejonu? Na odpowiedź na to pytanie będziemy musieli jeszcze poczekać. Naukowcy będę teraz analizować dane z kampanii na Vera Rubin Ridge.

Krajobraz po burzy


Po wykonaniu udanego odwiertu łazik spojrzał na okolicę i zarejestrował panoramę 360 stopni okolic obecnego miejsca na Vera Rubin Ridge. Na fotografiach widać, że pył po burzy powoli opada. Na pokładzie łazika można zobaczyć cienką warstwę pozostałości po burzy.


Panorama 360 okolic łazika, wykonana po wykonaniu odwiertu, 9 sierpnia 2018 roku. Widać, że niebo nadal jest zapylone po ostatniej burzy. Na pierwszym planie widać ostatni cel łazika i wykonany na nim odwiert. Źródło: NASA/JPL/MSSS.

Jest to dość nietypowe selfie. Jesteśmy przyzwyczajeni do zdjęć z masztem pojazdu. Niestety tym razem to kamera masztowa łazika musiała wykonać panoramę. Kamera MAHLI na ramieniu robotycznym nie jest używana z powodu ryzyka zakurzenia. Sprzęt ten jest wyposażony w osłonę przeciwkurzową i jest już ona bardzo zabrudzona. Ewentualne zabrudzenia optyki po zdjęciu osłony mogą sprawić, że sprzęt ten będzie bezużyteczny - a odgrywa ważną rolę w egzaminowaniu stanu łazika oraz wykonywaniu bliskich obrazów skał.


Zdjęcie inspekcyjne jednego z kół łazika, wykonane w lipcu przez kamerę MAHLI z załączoną osłoną przeciwkurzową. Jak widać w wyniku burzy materiał na osłonie wpływa na znacznie obniżony kontrast zdjęć. Źródło: NASA/JPL/MSSS.

Dalsza droga Curiosity


Teraz łazik wykona jeszcze dwie próby odwiertów na grzbiecie Vera Rubin. Miejsce to jest bardzo ważne dla naukowców - jak sami twierdzą nie znają drugiego tak zróżnicowanego pod względem materiałów miejsca na powierzchni Czerwonej Planety.

Po wykonaniu odwiertów łazik rozpocznie w październiku wspinaczkę do wyższych warstw góry Mount Sharp. Czekają tam na niego materiały ilaste i siarczany.

Źródło: NASA/Planetary.org

Więcej informacji:

Na zdjęciu tytułowym: Panorama 360 okolic łazika po odwiercie, wykonana przez kamerę MAHLI 9 sierpnia 2018 roku. Źródło: NASA/JPL/MSSS.