Przejdź do treści

Niebo w marcu 2026 - zakrycie Regulusa przez Księżyc

img

Na styku tegorocznej zimy i przedwiośnia pogoda pozwoliła nam na pożegnanie Merkurego i powitanie Wenus. W marcu najjaśniejsza z planet konsekwentnie wznosi się nad zachodnim horyzontem, by na start astronomicznej wiosny odegrać spektakularny show z młodym Księżycem! Ten z kolei aż dwukrotnie w ciągu miesiąca spotyka się z Regulusem; za drugim razem skończy się zakryciem gwiazdy przez księżycową tarczę - kolejny hit na wiosennym niebie! A najjaśniejsza gwiazda zodiakalnego Lwa to fascynujący świat, któremu przyglądamy się z bliska. Jak? Zapraszamy do obejrzenia naszego filmowego kalendarza astronomicznego! 

Marzec A.D. 2026 zaczyna się pełnią Księżyca, obok którego wieczorem 02-go świeci Regulus (1.4ᵐ) - najjaśniejsza gwiazda zodiakalnego Lwa. Wraz z okolicznymi gwiazdami tworzy on charakterystyczną sylwetkę króla zwierząt, choć niektórzy widzą w nim też ogromne żelazko ; ) Część badaczy upatruje związków gwiezdnego Lwa z egipskim Sfinksem, bowiem jedna z teorii głosi, iż kompleks piramid i mniejszych budowli w Gizie jest gigantyczną mapą nieba sprzed tysięcy lat. Dodatkowo, dla Starożytnych Egipcjan nocne górowanie gwiazdozbioru Lwa oznaczało nadejście upalnego i suchego lata. Co oznaczać będzie dla nas? Czas pokaże... 

Na razie witamy Wenus (-3.9ᵐ), która wieczorami konsekwentnie wznosi się nad zachodnim horyzontem, by w weekend 07-08 marca spotkać się z Saturnem (0.7ᵐ). Koniunkcja jest bliska (1°), lecz Saturn może być trudno dostrzegalny na stosunkowo jasnym tle - lepiej sięgnąć po lornetkę. 

Za to gołym okiem podziwiać mamy hit marcowego nieba. Wieczorem 20-go ujrzymy pięknie błyszczącą Wenus, do której dołączy młodziutki Księżyc (3.5%) ze światłem popielatym. Będzie to wymarzone powitanie astronomicznej wiosny! 23 marca po zapadnięciu zmroku popatrzmy na księżycowy rogal w trójkącie z Hiadami i Plejadami. Takie spotkania zawsze wyglądają malowniczo. Następnego wieczora (24.03.) odszukajmy Księżyc (40%) w bliskim złączeniu (0.8°) z gwiazdą Elnath (1.6ᵐ) na styku konstelacji Byka i Woźnicy. Lutowa koniunkcja obiektów była jeszcze ciaśniejsza, a że Elnath z łatwością widać gołym okiem, to warto spojrzeć raz jeszcze... 

Tymczasem Srebrny Glob, nabierając blasku (61%), wspina się na firmamencie, by 26 marca dołączyć (4°) do Jowisza (-2.2ᵐ) oraz zodiakalnych Bliźniąt: Polluksa (1.1ᵐ) i Kastora (1.9ᵐ) - kolejne atrakcyjne zjawisko na starcie tegorocznej wiosny. 

Po zmianie czasu na letni (nocą 28/29 marca) przychodzi wieczór 29-go, a z zapadaniem ciemności widzimy dysk Księżyca, obok którego dostrzeżemy jasną gwiazdę. To znany nam już Regulus. Po okrążeniu całego nieboskłonu Srebrny Glob wraca tam, gdzie był na początku miesiąca. Tym razem czeka nas dodatkowa niespodzianka. Otóż nasz satelita stopniowo zbliża się do Regulusa, by ok. 20:35 zakryć go swą ciemną krawędzią; dokładny czas zależy od miejsca obserwacji. Mniej więcej godzinę później gwiazda wyłoni się zza jasnego brzegu Księżyca (89%). Ze względu na jego silny blask, niezbędne będzie użycie lornetki lub teleskopu, mimo że Regulus to gwiazda pierwszej wielkości.  

A teraz przyjrzyjmy się mu jeszcze bliżej. Regulus jest tylko kilkakrotnie większy i masywniejszy od naszego Słońca, ale świeci 150 razy mocniej od niego. Dzieje się tak dlatego, że to ciało młode i gorące. Jego wiek szacuje się na zaledwie 250 mln lat, a temperatura powierzchni sięga 15 000 K. Na ziemskim firmamencie z odległości ok. 80 lat świetlnych widzimy więc Regulusa jako punkt w kolorze błękitu. W 2005 roku amerykańscy astronomowie odkryli, że najjaśniejsza gwiazda Lwa ma nietypowy kształt. Jej silne spłaszczenie jest wynikiem szalonego tempa jego obrotu wokół własnej osi z prędkością 317 km/s! Podczas gdy nasze Słońce wiruje w czasie średnio jednego miesiąca, to jeden obrót Regulusa trwa zaledwie 16 godzin! Skąd to oszałamiające tempo rotacji? Otóż Regulus nie jest sam. W sumie tworzy układ poczwórny, ale za przyprawiające o zawrót głowy wirowanie gwiazdy odpowiada jego bliski towarzysz - biały karzeł okrążający go po ciasnej orbicie w czasie zaledwie 40 dni ziemskich. Z tego powodu promień równikowy Regulusa jest aż o 32% większy niż promień biegunowy; z tym wiąże się także znacząca różnica temperatury: na biegunie jest 15 400 K, a na równiku 10 200 K. 

A na koniec uwaga: nadlatuje kometa! Być może najjaśniejsza kometa ostatnich stu lat! Nazywa się C/2026 A1 (MAPS), celuje niemal prosto w Słońce, a spektakularny show na niebie ma dać na początku kwietnia. Już teraz trzymamy rękę na pulsie ; ) Czystego nieba! 

Piotr Majewski 

Reklama