Październikowa koniunkcja Księżyca z Marsem

Już we wtorkowy poranek na naszym nieboskłonie będzie można ujrzeć kolejną interesującą koniunkcję dwóch ciał niebieskich, tym razem Księżyca z Marsem.

Tuż przed wschodem Słońca, 17 października tego roku, Księżyc będzie na dwie doby po bliskim spotkaniu z Regulusem i jednocześnie dwie doby przed nowiem, w fazie około 7%. Zaświeci tuż nad wschodnim nieboskłonem wraz z jasnym Marsem o jasności (1,82 mag). Tego ranka zaledwie kilka stopni dalej na południe powinniśmy być również w stanie dostrzec jasną Wenus (-3,94 mag). Około godziny 6 nad ranem wszystkie te trzy ciała niebieskie będą tworzyć spektakularny układ polecany przez nas do obserwacji (również przy pomocy choćby małych lornetek).

Warto tego ranka zabrać ze sobą też aparat, dzięki któremu będziemy w stanie uchwycić zjawisko światła popielatego. Innymi słowy, dostrzec tę część powierzchni Księżyca, która znajduje się w danym momencie obserwacji w strefie cienia. Jak to w ogóle możliwe? Nasza planeta tak silnie odbija światło słoneczne, że jest w stanie subtelnie oświetlić nim powierzchnię Srebrnego Globu akurat tam, gdzie nie docierają jeszcze w danej chwili obserwacji promienie pochodzące od naszej Dziennej Gwiazdy.

Zachęcamy również, by oprócz samego podziwiania koniunkcji i bliskich spotkań planet i gwiazd na porannym październikowym niebie znaleźć choć chwilę czasu i przy użyciu małego teleskopu lub lornetki pokusić się o obserwacje jasnych gromad gwiazd i obiektów z katalogu Messiera. Należy też pamiętać, że wciąż są jeszcze widoczne spektakularne Orionidy, które w naszym kraju możemy obserwować do 7 listopada. W ciągu jednej godziny można wówczas zobaczyć nawet kilkudziesiąt meteorów!

Wszystkim obserwatorom życzymy udanych obserwacji i niezapomnianych wrażeń!

Autor: Adam Tużnik

 

Więcej informacji:


Na ilustracji: Księżyc, Mars oraz jasna Wenus tuż nad wschodnim horyzontem, w momencie koniunkcji. Źródło: stellarium.org