Przejdź do treści

Rozpad komety C/2025 K1 (ATLAS) na zdjęciach

Dwa ujęcia z teleskopu Gemini North na Hawajach dokumentujące proces rozpadu komety C/2025 K1 (ATLAS). Obraz po lewej przedstawia stan obiektu z 11 listopada, obraz po prawej ukazuje kolejny etap fragmentacji zarejestrowany 6 grudnia 2025 roku. (Źródło: International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/B. Bolin; Obróbka graficzna: J. Miller & M. Rodriguez (International Gemini Observatory/NSF NOIRLab), T.A. Rector (University of Alaska Anchorage/NSF NOIRLab), M. Zamani (NSF NOIRLab); Podziękowania: Bryce Bo

Zdjęcia z teleskopu Gemini North na Hawajach pokazały nam prawie na żywo proces rozpadu komety C/2025 K1 (ATLAS). Lodowy przybysz z rubieży Układu Słonecznego po ubiegłorocznym zbliżeniu do Słońca nie przetrwał jego oddziaływania grawitacyjnego oraz ciśnienia wiatru słonecznego – na naszych (teleskopowych) oczach zaczął rozpadać się na fragmenty.

Kometę odkryto już w maju 2025 roku dzięki teleskopom systemu ostrzegania ATLAS (Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System). Naukowcy przewidywali wówczas, że jej przelot w pobliżu Słońca, który miał miejsce z największym zbliżeniem 8 października, będzie pewnym zagrożeniem dla jej słabo zwartej struktury. Komety tego rodzaju, drobne ciała niebieskie pochodzące z dalekiego Obłoku Oorta, wyglądem i budową bardzo przypominają „brudne śnieżki” – to kilkukilometrowe zlepki lodu, kosmicznego pyłu i skał, które, gdy już zbliżą się do Słońca, pod wpływem jego dużego ciepła i grawitacji stają się niezwykle kruche.

Opublikowane niedawno fotografie, wykonane 11 listopada oraz 6 grudnia 2025 roku, ukazują postępującą degradację jądra komety C/2025 K1. Na zdjęciach widoczne są co najmniej jej trzy wyraźnie odrębne części, a prawdopodobnie także czwarty, mniejszy fragment. Odległości między głównymi częściami obiektu wynosiły tu już około 2000 kilometrów.

Dla naukowców takie ujęcia to wyjątkowa możliwość testowania hipotez oraz nowych badań. Choć komety rozpadają się stosunkowo często, rzadko udaje się uchwycić ten proces z tak dużą precyzją. Wykorzystanie 8,1-metrowego zwierciadła teleskopu Gemini North pozwoliło na zarejestrowanie tego rozpadu w dużej rozdzielczości, dokumentując moment, w którym ciało niebieskie, podróżujące dotąd przez miliardy lat w uśpieniu, kończy swój byt jako rozproszona chmura kosmicznego gruzu.

Obserwacje z innych ośrodków, m.in. z włoskiego Obserwatorium Asiago oraz sieci teleskopów automatycznych Virtual Telescope Project, także potwierdzają te doniesienia. Astronomowie podkreślają, że choć ta kometa nie była zbyt widowiskowa, ostatecznie nie stając się nawet widoczna gołym okiem, pozostanie jednym z najciekawszych obiektów astronomicznych ostatnich miesięcy, uczącym nas wiele o złożonych mechanizmach niszczenia jąder kometarnych w pobliżu Słońca.

C/2025 K1 (ATLAS) uchwycona w procesie rozpadu. (Gianluca Masi, Virtual Telescope Project)

C/2025 K1 (ATLAS) uchwycona w procesie rozpadu. (Gianluca Masi, Virtual Telescope Project)

 

Opracowanie: Elżbieta Kuligowska

Źródło: Space.com

Na zdjęciu: 

Dwa ujęcia z teleskopu Gemini North na Hawajach dokumentują proces rozpadu komety C/2025 K1 (ATLAS). Obraz po lewej przedstawia stan obiektu z 11 listopada, obraz po prawej ukazuje kolejny etap fragmentacji zarejestrowany 6 grudnia 2025 roku. (Źródło: International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/B. Bolin; Obróbka graficzna: J. Miller & M. Rodriguez (International Gemini Observatory/NSF NOIRLab), T.A. Rector (University of Alaska Anchorage/NSF NOIRLab), M. Zamani (NSF NOIRLab); Podziękowania: Bryce Bolin (Eureka Scientific))

Reklama