Strategia “antyasteroidowa” NASA

Na dziś dzień prawdopodobieństwo tego, że dużych rozmiarów planetoida zderzy się z Ziemią, jest na szczęście niewielkie. Jednak konsekwencje takiego zdarzenia byłyby katastrofalne. NASA (i inne agencje kosmiczne) traktują więc problem z należytą powagą. Z końcem czerwca opublikowano liczący 20 stron dokument, w którym opisane zostały kolejne kroki, jakie rząd Stanów Zjednoczonych powinien podjąć celem przygotowania się na taką ewentualność.

W lutym 2013 roku planetoida o średnicy około 20 metrów wybuchła nad miastem Czelabińsk w Rosji. Siła eksplozji była do 30 razy większa niż w przypadku bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę w roku 1945. Wywołana nią fala uderzeniowa uszkodziła setki budynków, a tysiące ludzi doznało mniejszych lub większych obrażeń na skutek kontaktu z poruszającym się z dużymi prędkościami odłamkami szkła. Był to jednak w rzeczywistości tylko niewielki bolid, który wszedł w ziemską atmosferę. W roku 1908 dużo większy obiekt tego typu wybuchł nad Tunguską w Rosji z siłą od pięciu do dziesięciu megaton, niszcząc przy tym 2000 kilometrów kwadratowych lasu.

A może być jeszcze gorzej. Zdaniem specjalistów z NASA asteroida o średnicy 140 metrów miałaby przy upadku na Ziemię siłę eksplozji równą 60 megaton!

W roku 2005 Kongres Stanów Zjednoczonych nakazał więc NASA przeprowadzenie badań celem wykrycia 90 procent takich obiektów NEO (ang. Near Earth Objects, czyli obiekty - planetoidy lub komety - poruszające się na swej okołosłonecznej orbicie w pobliżu Ziemi), które mają rozmiary rzędu 140 metrów lub jeszcze większe. Nie do końca wiadomo, dlaczego mowa jest o akurat 90 procentach, ani w jaki sposób wartość tę można by dokładnie zweryfikować, w każdym jednak razie do końca roku 2017 sukces ten nie został jeszcze osiągnięty. Szacuje się raczej, że do roku 2033 NASA wykryje jedynie połowę 140 - metrowych planetoid i komet.

Aby poprawić ten wynik, NASA, amerykańskie Biuro Polityki Naukowo-Technicznej i Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego (we współpracy z kilkoma pomniejszymi agencjami rządowymi i narodowymi) opracowała raport zatytułowany "The National Near-Earth Object Preparedness Strategy and Action Plan" (“Narodowa strategia i plan działań w zakresie Obiektów Bliskich Ziemi”). Ma on na celu zdefiniowanie działań priorytetowych, którymi należy się zająć w ciągu następnej dekady i które mają nam zapewnić najbardziej skuteczną ochronę i zarazem reakcję na zagrożenie stwarzane przez bliskie Ziemi planetoidy. Plan ten będzie koncentrować się na pięciu obszarach:

  1. Zwiększenie wykrywalności i usprawnienie śledzenia obiektów NEO, realizowane na różny sposób i przez różne podmioty: począwszy od dużych przedsiębiorstw, a skończywszy na najmniejszych jednostkach naukowych. Plan obejmuje m. in. analizę radarową i spektrograficzną, opracowywanie nowych technologii i technik analitycznych oraz współpracę z innymi instytucjami,
  2. Rozwój metody badawczej opartej na modelowaniu parametrów planetoid i elementów ich orbit - celem ulepszonego oceniania prawdopodobieństwa ich przyszłych, potencjalnych zderzeń z Ziemią,
  3. Opracowanie nowych technologii w zakresie zmian (odchylenia od Ziemi) orbit dalszych asteroid oraz niszczenia tych obiektów NEO, które znajdują się blisko nas,
  4. Nawiązanie szerszej współpracy międzynarodowej w kontekście NEO, w tym budowanie odpowiedniej świadomości społecznej płynących z nich zagrożeń i zwiększenie współpracy w zakresie infrastruktury obserwacyjnej, modelowania i wspólnego planowania sposobów reagowania na potencjalne zderzenie z dużą planetoidą,
  5. Opracowanie procedur awaryjnych i protokołów do wdrożenia na wypadek zderzenia z obiektem NEO, w tym lepszej komunikacji, decyzyjności, oceny zniszczeń i planów ograniczania ryzyka.

 

Czytaj więcej:


Źródło: NASA

Na zdjęciu: zbliżenie na planetoidę NEO Eros z roku 2000.
Źródło: NASA/JHUAPL