Trzy starty rakiet w jeden dzień

W piątek 23 czerwca na świecie odbyły się aż trzy starty rakiet. Startowały indyjska rakieta PSLV, rosyjski Sojuz 2.1v i amerykański Falcon 9. Wszystkie z powodzeniem dostarczyły swoje ładunki na orbitę.

Indie biją kolejny rekord


Zaczęło się od startu indyjskiej PSLV. Był to 40. start tej rakiety. Misja rozpoczęła się odpaleniem pierwszego stopnia czterostopniowej rakiety o 5:59 rano czasu polskiego. Rakieta zabrała ze sobą satelitę obserwacji Ziemi Cartosat 2E oraz 30 mniejszych satelitów. Cartosat 2E to ważący 700 kg satelita obrazujący, który będzie rejestrował obrazy z Ziemi na potrzeby m.in. urbanistyki, rolnictwa oraz walk z klęskami żywiołowymi.

Po 16 minutach od startu rakieta wraz z ładunkiem znalazła się na docelowej orbicie o wysokości 505 km i inklinacji 97,4 stopnia. Krótko po skończeniu pracy napędu rakieta zaczęła wypuszczanie satelitów. Piątkowa misję dzieli od wcześniejszego startu indyjskiej rakiety jedynie 18 dni co stanowi rekord. Był to już 3. start Idnii od 5 maja tego roku.

Tajny rosyjski satelita


O 20:04 polskiego czasu z kosmodromu Pleseck na północy Rosji wystartowała rzadko używana rakieta Sojuz 2.1v z satelitą wojskowym, którego przeznaczenie nie jest znane. Rosja ogłosiła udane wysłanie ładunku dopiero późnym wieczorem w piątek.

Oficjalnie satelita oznaczony został desygnacją Kosmos 2519. Szanowani dziennikarze specjalizujący się w przemyśle kosmicznym spekulują, że pod tym kryptonimem kryje się pierwszy z serii satelitów geodezyjnych, które mają wykonać bardzo dokładne pomiary kształtu i pola grawitacyjnego Ziemi. Dane te mogłyby potem zostać wykorzystane podczas nawigacji pocisków balistycznych.

Sojuz 2.1v to odchudzona wersja Sojuza z nieco innym systemem napędowym. Dolny stopień napędzany jest jedynie pojedynczym silnikiem NK-33, który pochodzi jeszcze z zapasów rosyjskiej rakiety księżycowej N1. Był to dopiero 3. start tego rodzaju rakiety.

Pierwszy telekomunikacjny satelita Bułgarii


Na koniec dnia, a jasnym popołudniem w USA wystartowała będąca już raz w kosmosie rakieta Falcon 9. Uzywany dolny stopień odpalił swoje 9 silników o 21:10 czasu polskiego, startując misję z pierwszym satelitą telekomunikacyjnym Bułgarii BulgariaSat 1.

Start przebiegł pomyślnie i po raz kolejny udało się wylądować na barce dolnym stopniem. Tym razem nie było to takie pewne, gdyż prawie 4-tonowy satelita telewizyjny wysyłany był na supersynchroniczną orbitę transferową o wysokości 60 000 km, pozostawiając niewiele paliwa dla 1. stopnia do powrotu i hamowania.

Elon Musk, prezes firmy SpaceX nie powiedział czy planuje się po raz 3. użyć tego stopnia. Wcześniej rakieta leciała z misją IridiumNEXT 14 stycznia tego roku.

Satelita powinna rozpocząć pracę na początku sierpnia z orbity geostacjonarnej na długości geograficznej 1,9 E. Głównym zastosowaniem satelity będzie wysyłanie sygnału telewizyjnego do krajów bałkańskich. BulgariaSat 1 zastąpi wynajmowane przez bułgarską firmę telewizyjną transpondery na satelicie Hella-Sat 2.

Zakończony z powodzeniem start Falcona 9 kieruje oczy obserwatorów w stronę kosmodromu Vandendberg, gdzie już na niedzielę jest przygotowywany kolejny start rakiety firmy SpaceX. Osobny zespół przygotowuje tam misję kolejnych 10 satelitów telekomunikacyjnych IridiumNEXT. Start zaplanowany został na 22:25 czasu polskiego.

Źródło: SFN

Więcej informacji:


Na zdjęciu: Rakieta Falcon 9 startująca ze stanowiska LC-39A w Cape Canaveral na Florydzie. Ładunkiem misji był satelita telewizyjny BulgariaSat 1.