Wybuch komety 174P/Echeclus

Jakiś czas temu pisaliśmy o 174P/Echeclus – zadziwiającej komecie, która ze względu na jedynie okresowe występowanie aktywności kometarnej, początkowo była uznawana za planetoidę. Jednak owa „planetoida” zaskakiwała. W grudniu 2005 r. doszło do rozbłysku, w wyniku którego obiekt zaliczany do grona Centaurów rozwinął charakterystyczną dla komet gazową otoczkę, zwiększając swoją jasność o przynajmniej 3 wielkości gwiazdowe. Podobnie przebiegał wybuch aktywności z maja 2011 r. i sierpnia ubiegłego roku. To ostatnie zdarzenie skutkowało pojaśnieniem o około 2 mag.

Na kolejny wybuch nie musieliśmy długo czekać. Na początku grudnia Echeclus znajdował się 7,3 au od Słońca i miał jasność 17 mag. Jednak już 8 grudnia obserwatorzy raportowali o jasności wyższej o blisko 5 mag! Był to zatem największy rozbłysk, jaki do tej pory zaobserwowano u tego ciała niebieskiego. Podobnie jak poprzednio, wraz z nim widoczne było znaczne poszerzenie gazowej otoczki – z około 20 sekund kątowych 9 grudnia rozrosła się ona do ponad 60 sekund 10 dni później. Nick James z sekcji kometarnej British Astronomical Association obliczył, że w tym czasie ekspansja atmosfery okalającej jądro Echeclusa postępowała w tempie blisko 3,5 sekund kątowych dziennie, co w rzeczywistości odpowiadałoby prędkości rozchodzenia pyłu rzędu 95 m/s.

Obecnie 174P/Echeclus ma wciąż jasność ok. 13-14 mag i oddala się od centrum Układu Słonecznego. Kometę można dostrzec z terenów Polski w pierwszej części nocy w gwiazdozbiorze Wieloryba. Jasność obiektu sprawia, że będzie w zasięgu głównie miłośników astrofotografii, jednak w najbliższym czasie sporym utrudnieniem w jej obserwacjach może być blisko znajdujący się (i rosnący) Księżyc.   

 

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

 

Na ilustracjach:

  • 174P/Echeclus 13 grudnia 2017 r. - fot. Eric Bryssinck (Belgia)
  • Porównanie wyglądu komety Echeclus wykonanej przez Virtual Telescope 9 i 19 grudnia 2017 r. Źródło: www.virtualtelescope.eu