Zbliża się koniec misji sondy Dawn

Po 11 latach przełomowych odkryć, sonda NASA Dawn zbliża się do końca swojej misji.

Misja sondy Dawn była wielokrotnie przedłużana. W czasie jej trwania powiedziała wiele o planetoidach Ceres i Westa, które stanowią 45% całkowitej masy obiektów w pasie planetoid. Na sondzie kończy się już paliwo, w każdej chwili statek może stracić możliwość komunikacji z Ziemią.

Przeczytaj też: Ostatnie miesiące wokół Ceres

Piewsza misja wokół planetoid


Statek Dawn przejdzie do historii zarówno z powodu spektakularnych odkryć jak i tego, że był pierwszym, który orbitował wokół dwóch różnych ciał niebieskich (innych niż Ziemia) podczas swojej misji.

Gdy w 2011 roku kamery sondy po raz pierwszy uchwyciły Westę, jej obraz przeszedł najśmielsze oczekiwania naukowców - kratery, kaniony i nawet góry urozmaicały krajobraz planetoidy. Widok planety karłowatej Ceres w 2015 roku był jeszcze bardziej zaskakujący. Sonda odkryła tam jasne plamy na powierzchni, które później okazały się być najprawdopodobniej depozytami soli. Sonda Dawn dała nam poznać ostatnie dwa duże obiekty w wewnętrznym Układzie Słonecznym, które do tej pory były mglistymi plamami, wykonanymi przez teleskopy.


Vinalia Faculae - depozyty solne w kraterze Occator. Po raz pierwszy z tak bliska możemy obserwować te formacje od czerwca - czasu od kiedy sonda Dawn krąży w najniższym punkcie zaledwie 35 km od powierzchni planetoidy. Źródło: NASA / JPL-Caltech / UCLA / MPS / DLR / IDA / PSI.

Dzięki sondzie dowiedzieliśmy się więcej o początkach ewolucji Układu Słonecznego - Westa i Ceres były dla misji kapsułami w czasie, pokazującymi jak wyglądały cegiełki, z których budowany był nasz układ planetarny.

Dzięki odkryciom dokonanym podczas badania Ceres dowiedzieliśmy się, że nie tylko lodowe księżyce takie jak Europa czy Enceladus mogły mieścić oceany pod swoją powierzchnią. Dane z Dawn pozwalają przypuszczać, że nawet dzisiaj pod powierzchnią Ceres znajduje się woda i sama planeta karłowata była jeszcze niedawno aktywna geologicznie. W Kraterze Ernutet znaleziono z kolei duże zawartości związków organicznych.

Przy planetoidze Westa sonda mogła zajrzeć 4,5 miliarda lat wstecz w ewolucję Układa Słonecznego. Dowiedzieliśmy się, że wcześniej w pasie planetoid znajdowało więcej dużych obiektów niż naukowcy sądzili. Powierzchnia Westy okazała się być też dużo bardziej urozmaiocona niż przypuszczano jako, że to tylko asteroida.

Dawn także z inżynieryjnego punktu widzenia okazał się wielkim sukcesem. Był to pierwszy statek orbitujący wokół obiektu w pasie planetoid, a jego długie działanie może zawdzięczać wyposażeniu w silniki jonowe.

Ostatnie dni sondy


Dziś Dawn okrąża Ceres, zniżając się na orbicie wokół niej do wysokości 35 km nad powierzchnię. Badania nie potrwają jednak długo, gdyż na sondzie kończy się hydrazyna, od której zależą możliwości manewrowe statku. Sonda nie rozbije się jednak na planetoidzie - jej orbita jest tak zaprojektowana, że mamy co najmniej 20 lat gwarancji, że statek nie zanieczyści powierzchni tej planety karłowatej.

Źródło: NASA

Więcej informacji:

Na zdjęciu: Artystyczna wizja sondy Dawn orbitującej wokół planety karłowatej Ceres. Źródło: NASA/JPL-Caltech/UCLA/MPS/DLR/IDA.