Przejdź do treści

Sejmowe komisje analizują problem nadmiernego zanieczyszczenia sztucznym światłem

Zanieczyszczenie światłem - przykład niewłaściwej latarni ulicznej

Nadmiar sztucznego światła szkodzi – dostrzegają to zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W sejmowych podkomisjach trwają dyskusje czy przepisy próbujące to ograniczyć warto wprowadzić w polski system prawny.

Polskie Towarzystwo Astronomiczne, a także Urania i inne organizacje z branży astronomicznej, od dawna próbują przekonać władze do wprowadzenia przepisów pozwalających w realny sposób przeciwdziałać problemowi nadmiernego zanieczyszczenia światłem. Czy pojawiła się szansa, aby wreszcie zagadnienie to znalazło się w polskim systemie prawnym? Czas pokaże, ale obecnie trwają prace w komisjach sejmowych.

Na czym polega problem

Przypomnijmy krótko czym jest zanieczyszczenie światłem, w jeżyku angielskim zwane light pollution. Chodzi tutaj o nadmiar światła w nocy ze źródeł innych niż naturalne. Zanieczyszczenie światłem wokół nas rośnie z roku na rok i stanowi coraz większy problem cywilizacyjny. Literatura wskazuje, że nadmiar światła w nocy negatywnie wpływa na zdrowie ludzi (problemy ze snem oraz niektóre poważne choroby), zwierząt i roślin, marnotrawi tez fundusze poprze zbędne koszty energii wyświecanej w niebo (zamiast na przykład na do drogę). Z perspektywy astronomicznej utrudnia, albo wręcz uniemożliwia prowadzenie badań kosmosu z powierzchni Ziemi.

Przy poruszaniu tego zagadnienia pojawiają się czasem głosy sprzeciwu typu "chcecie wyłączyć wszystkie światła", albo "wystrzelcie sobie teleskop w kosmos". Postawy te wynikają z niezrozumienia sprawy. Nikt nie chce wyłączenia wszystkich świateł, a jedynie ich racjonalnego kierowania na odpowiednie miejsca (oświetlajmy drogę czy chodnik, a nie wszystko dookoła). Z kolei większość obserwatoriów astronomicznych znajduje się na Ziemi - jest to sporo tańsze niż budowanie i utrzymywanie teleskopów w kosmosie.

 

Przykłady złych i dobrych opraw lamp

Przykłady złych i dobrych opraw dla lamp ulicznych. Źródło: "Zanieczyszczenie światłem" (IAU/PTA) oraz Cities at Night, Alejandro Sanchez de Miguel i inni.

 

Prace w komisjach sejmowych

Problem zanieczyszczenia światłem znany jest od wielu lat, zarówno w Polsce, jak i na świecie, w tym w Unii Europejskiej. Niestety w polskim prawie brakuje zapisów z tym związanych. W 2025 roku sejmowa Komisja do Spraw Petycji zdecydowała o przekazaniu do dalszego procedowania wniosku obywatelskiego dotyczącego zanieczyszczenia światłem. Z kolei na koniec kwietnia 2025 roku do premiera Donalda Tuska trafił list otwarty od Polskiego Towarzystwa Astronomicznego. Podobne listy otwarte wystosowały też inne organizacje, m.in. Light Pollution Think Tank, Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii, czy polscy koordynatorzy Międzynarodowej Unii Astronomicznej. W sprawę zaangażowała się też Polska Agencja Kosmiczna, Rzecznik Praw Obywatelskich, a nawet wypowiedzieli się niektórzy kandydaci na prezydenta.

Temat stał się ostatnio przedmiotem obrad sejmowych komisji. Podkomisja stała do spraw zdrowia publicznego (działająca w ramach Komisji zdrowia) zajęła się nim na posiedzeniu 21 stycznia, a Podkomisja stała do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej oraz poczty (działająca w ramach Komisji infrastruktury) na posiedzeniu 23 stycznia. Dyskusje prowadzone podczas obu komisji można obejrzeć na stronie internetowej Sejmu.

Na pierwszej z komisji przedstawione zostały stanowiska Ministra Zdrowia oraz Ministra Klimatu i Środowiska. Z kolei na drugiej omawiano istniejący stan i możliwości wprowadzenia zmian prawnych. W posiedzeniach jednej lub drugiej brali udział też przedstawiciele organizacji pozarządowych, w szczególności Polskiego Towarzystwa Astronomicznego (PTA), fundacji Light Pollution Think Tank (LPTT), Stowarzyszenia Polaris OPP, stowarzyszenia Wspólne Jutro, Stowarzyszenia Elektryków Polskich, Unii Miasteczek Polskich, Izby Architektów RP, a z organów państwowych również reprezentacja Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Stanowisko resortu zdrowia i resortu klimatu

Ministerstwo Zdrowia w swoim stanowisku wskazało, że zanieczyszczenie światłem jest udokumentowane naukowo i stanowi coraz istotniejszy problem z punktu widzenia ochrony zdrowia populacji. Podkreślono, że ekspozycja na światło w porze nocnej zaburza wewnętrzny zegar biologiczny człowieka w warunkach naturalnych. Rytm dobowy jest synchronizowany z cyklem dnia i nocy, synteza melatoniny zaczyna się o zmierzchu i kończy przed porannym przebudzeniem. Z kolei stały dostęp do sztucznego oświetlenia powoduje opóźnienie w wydzielaniu melatoniny, a w efekcie skrócenie czasu snu oraz zaburzenia rytmów okołodobowych. Co więcej, melatonina pełni nie tylko istotną rolę w regulacji snu, ale również w wielu innych procesach biologicznych, w tym wykazuje działanie przeciwnowotworowe.

Z punktu widzenia medycyny, w literaturze naukowej opisano związek zanieczyszczenia światłem z występowaniem zaburzeń snu, problemów ze zdrowiem psychicznym, chorób układu sercowo-naczyniowego, otyłości, a także ze zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów, w tym raka piersi, prostaty, jelita grubego i tarczycy. 

Ministerstwo Zdrowia jednoznacznie potwierdziło, że w jego opinii nadmierna i niewłaściwa ekspozycja na światło sztuczne, zarówno w przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej, może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Przy czym wskazało potrzebę działań edukacyjnych i promocji zdrowia. Nie wskazało jednak zapisów prawnych.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska także potwierdziło, że widzi i rozumie problem. Resort ten wyjaśnił jednak, że nie ma obecnie możliwości wpisania takich zapisów w ustawie "Prawo ochrony środowiska", gdyż wymienione są w niej  tylko te oddziaływania, które zostały udowodnione i udokumentowane jako szkodliwe dla zdrowia, a ze stanowiska resortu zdrowia wynika, iż obecny stan wiedzy nie pozwala na określenie bezpiecznych dla zdrowia ludzi poziomów sztucznego oświetlenia w nocy.

Jednocześnie resort klimatu poinformował, że zdefiniowanie zanieczyszczenia światłem może być wprowadzone w innej ustawie, procedowanej obecnie przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. W tych przepisach zanieczyszczenie światłem znalazłoby się w katalogu oddziaływań opisywanych w raporcie Oceny Oddziaływania na Środowisko.

 

Zanieczyszczenie światłem w Europie

Zanieczyszczenie światłem w Europie. Kolorami wskazano wpływ sztucznego światła. Źródło: David Lorenz / Wikimedia Commons.

 

Wypowiedzi ekspertów

Poniżej zamieszczamy wybrane fragmenty wypowiedzi ekspertów z obrad komisji oraz z komentarzy udzielonych Uranii.

Piotr Jemielita, lekarz, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

Jeżeli chodzi o temat zanieczyszczenia świetlnego i jego wpływu na zdrowie, to jest on coraz szerzej podejmowany w ostatnich latach w środowisku akademickim, w środowisku medycznym. Będąc członkiem zespołu badawczego pana profesora Łukasza Kuźmy, miałem możliwość przeprowadzenia badania nad wpływem zanieczyszczenia świetlnego na hospitalizacje spowodowane chorobami sercowo naczyniowymi w naszym kraju. Nasze badanie objęło swoim zakresem 101 powiatów z pięciu województw Polski Wschodniej. Uzyskaliśmy dane z lat 2012-2020 i po przeprowadzeniu szczegółowych analiz statystycznych i opracowaniu różnych modeli, nasze wyniki wskazują, że wzrost natężenia zanieczyszczenia świetlnego wiązał się ze wzrostem szans na hospitalizacje spowodowane udarem niedokrwiennym, ośrodkowego układu nerwowego, a także migotaniem przedsionków. Wzrost ten w przypadku modeli zawierających największą liczbę zmiennych modyfikujących wynosił 15% w przypadku migotania przedsionków, a 7% w przypadku udaru niedokrwiennego ośrodkowego układu nerwowego. Wyniki naszego badania są zbieżne z wynikami badań przeprowadzanych i publikowanych w ostatnich latach na świecie.

Sylwia Ziental, stowarzyszenie Wspólne Jutro

Chciałabym zauważyć, że istnieje wśród nas niemała grupa, choć trudna do policzenia, osób z nadwrażliwością na światło, czy osób ze spektrum autyzmu. Dla tych osób nadmiar bodźców świetlnych oznacza realne pogorszenie funkcjonowania i dobrostanu. Na jednej z podkomisji w tej sali nawet odbywała się żywa dyskusja na temat otyłości, która już została zauważona i może jest też jednym ze skutków przewlekłej ekspozycji na sztuczne światło w nocy. W Polsce w latach 90. otyłość dorosłych dotyczyła kilkunastu procent populacji. Dziś z otyłością żyje 24% kobiet i 26% mężczyzn, czyli mniej więcej co czwarta osoba dorosła. U dzieci sytuacja jest szczególnie niepokojąca, ponieważ odsetek z nadmierną masą ciała od początku lat 90. wzrósł ponad dwukrotnie, a w niektórych rocznikach nadwaga lub otyłość dotyczy już ponad 1/3 dzieci. Jeżeli sztuczne światło w nocy zwiększa ryzyko otyłości, cukrzycy, a Polska już dziś ma szybko rosnący problem z odsetkiem ludzi z tymi chorobami, to ignorowanie zanieczyszczenia światłem oznacza w praktyce akceptację dalszego wzrostu kosztów zdrowotnych i społecznych związanych z epidemią otyłości.

Agnieszka Machnowska, fundacja Light Pollution Think Tank

Różne kraje europejskie mają wprowadzone kwestie związane z zanieczyszczeniem światłem i na przykład Francja zdecydowała się na obowiązkowe wyłączenie reklam świetlnych i iluminacji budynków publicznych w godzinach od 1 do 6 rano. Na przykład Chorwacja ma kompleksową ochronę przed zanieczyszczeniem światłem, w przepisach ma nawet określoną temperaturę barwową oświetlenia, jakie należy stosować w przestrzeniach publicznych. Mamy Słowację, która w 2007 roku w ustawie o ochronie, promocji i rozwoju zdrowia publicznego oraz o zmianie innych ustaw reguluje kwestie ochrony zdrowia publicznego. Wskazuje, że obiekty wychowania fizycznego i sportowe powinny być lokalizowane w taki sposób, aby ich funkcjonowanie nie miało negatywnego wpływu na otoczenie, w tym poprzez emisję światła. U nas orliki bardzo dużo światła emitują, a na przykład międzynarodowa instytucja zajmująca się zanieczyszczeniem światłem Dark Sky International wypracowała oświetlenie stadionów, które nie zanieczyszcza światłem. Jeszcze jeden przykład dla Słowacji: zewnętrzne instalacje oświetleniowe powinny być projektowane, budowane i eksploatowane w taki sposób, aby światło padało w jak najmniejszym stopniu na okna pobliskich pomieszczeń mieszkalnych. Więc generalnie wydaje mi się, że nawet, jeżeli trudno jest nam dojść do tego, ile tego światła szkodzi, a ile nie szkodzi, to jesteśmy w stanie wprowadzić takie przepisy, dzięki którym jakość naszego życia i jakość naszego środowiska co najmniej nie będzie spadać, a może i by wzrosła.

Małgorzata Żmudka-Wyrwał, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Problem jest rozeznany w Polsce od 20 lat, a my od 10 lat pisujemy do władz publicznych o to, żeby się tym problemem zająć. Dlatego bardzo dobrze, że w końcu ta sprawa ruszyła. Chciałam zwrócić uwagę na to, że słyszeliśmy przez długi czas, że nie ma badań, nie ma danych. Z kolei spotykaliśmy się ze środowiskami eksperckimi i dowiadywaliśmy się, że są badania, są dane i jest wiedza. O tym, że ona jakoś funkcjonuje też w Polsce, świadczy chociażby to, że przepis z rozporządzenia budowlanego odnośnie kierowania światła bezpośrednio na elewację przeciwległego budynku wskazuje pewne wartości. Skoro takie wartości były wprowadzone kiedyś, skądś to musiało wynikać. Czyli jakaś wiedza na ten temat musiała być z naszej strony. Ponawiam apel o to, żeby rozwinąć pracę nad przepisami.

Piotr Nawalkowski, Stowarzyszenie Polaris OPP

Ograniczę się do bardzo ważnego elementu, jak aspekt społeczny, w szczególności jako członek Rady Dialogu Społecznego. Zanieczyszczenie światłem to jest zagadnienie, które nie jest wyłącznie domeną astronomii i nie tylko domeną przyrody, otoczenia, środowiska naturalnego, ale przede wszystkim ludzi. Pozwolę sobie zacytować przykłady.

Szanowni Państwo, mieszkam na osiedlu Wilga koło Garwolina. Jest to leśne osiedle. W ubiegłym roku przegłosowali mieszkańcy latarnie i są one strasznie jaskrawe, Świecą całą noc. Bardzo prosimy o pomoc w napisaniu pisma. Nie wiemy gdzie się zgłosić, co z tym należy zrobić, bo większość osób jednak, okazało się, jest niezadowolona z tego oświetlenia.

Inny przykład: Szanowni Państwo, jestem mieszkańcem podkrakowskiej wsi Lusina, gmina Mogilany. Powstało oświetlenie LED, ale na moje i nie niektórych sąsiadów nieszczęście. Lampy zostały tak ustawione, że niefortunnie są skierowane prosto w nasze okna. A że blisko budynki znajdują się drogi, to wówczas jest to strasznie męczące dla oczu i wystąpiliśmy z petycją do gminy. Niestety brak odzewu, brak zrozumienia.

Trzeci przykład: jedna z mieszkanek prosiła o usunięcie lampy drogowej przy ulicy Miarki w Pielgrzymowicach, twierdząc, że lampa po prostu została tak ustawiona, że świeci jej w sypialni prosto w okno. W odpowiedzi gminy była informacja, iż w trakcie oględzin stwierdzono, że pani nie miała zasłon w oknach.

To jest wierzchołek góry lodowej. My nie jesteśmy organem administracji publicznej, my jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Ale najistotniejszą rzeczą jest to, że osoby nie mają się gdzie zwracać. Dotąd nasze interwencje polegały na tym, że gdy zgłaszaliśmy to do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, ten rozkładał ręce bezsilnie twierdząc, że nie mają do tego narzędzi, aby zweryfikować, czy rzeczywiście dany poziom światła jest odpowiedni. Tu nie chodzi tylko o poziom światła, ale to także kąt rozsyłu światła, to także temperatura barwowa i wiele innych aspektów. Z kolei nasze interwencje do Ministerstwa Infrastruktury skutkowały tym, że zazwyczaj była odpowiedź, że jest rozporządzenie Ministra Infrastruktury o ilości światła skierowanego na budynki z oknami. Z tym, że jest to przepis martwy.

dr inż. Przemysław Tabaka, Stowarzyszenie Elektryków Polskich, Politechnika Łódzka

Zanieczyszczenie światłem da się mierzyć, tak samo jak hałas czy smog. Takie pomiary realnie się wykonuje, na przykład w systemie certyfikacji BREEAM w kryterium POL 06: Reduction of nighttime light pollution. W ramach POL 06 ocenia się, czy oświetlenie zewnętrzne nie powoduje uciążliwości nocą, a przy ocenie ilościowej porównuje się wyniki z wartościami granicznymi (m.in. pionowe natężenie oświetlenia Ev [lx] czy luminancję elewacji i znaków [cd/m²]. Do pomiarów używa się fotometrów, tj. luksomierzy, mierników luminancji. Istnieje także możliwość zmierzenia charakterystyki promieniowania emitowanego przez lampy – służą do tego spektrometry. Dzięki nim można określić nie tylko barwę światła opisywaną temperaturą barwową najbliższą (CCT), ale też na przykład procentowy udział światła niebieskiego w promieniowaniu.

dr Krzysztof Czart, Polskie Towarzystwo Astronomiczne

Istnieje również potrzeba wprowadzenia stref ochronnych wokół obserwatoriów astronomicznych, zarówno tych posiadających teleskopy optyczne, jak i radioteleskopy. Takie rozwiązania stosuje przykładowo Francja. We francuskich przepisach jedna część dotyczy przepisów ogólnokrajowych na temat zanieczyszczenia światłem, a druga reguluje właśnie bliskie otoczenie obserwatoriów astronomicznych, nie tylko ograniczając bardzo silne źródła światła w bezpośrednim pobliżu, ale dając też podstawę prawną dla obserwatoriów do reagowania, gdy w pobliżu szykowana jest budowa infrastruktury zagrażającej funkcjonowaniu placówki.

W ramach podpowiedzi, przy analizowaniu jak z problemem radzą sobie inne kraje, to Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) wydała w grudniu 2024 roku opracowanie pt. "National Approaches to the Protection of Dark and Quiet Skies", w którym zebrała informacje dla 77 krajów. Przedstawiony jest krótko stan przepisów w danym kraju oraz linki do aktów prawnych w tych państwach.

dr Katarzyna Szlachetko, radca prawny z Instytutu Metropolitalnego Uniwersytetu Gdańskiego

Zanieczyszczenie światłem, mimo rosnącego znaczenia środowiskowego i społecznego, nadal nie zostało kompleksowo uregulowane w polskim porządku prawnym. Również na poziomie Unii Europejskiej brak jest aktu prawnego, który w sposób całościowy odnosiłby się do tego zjawiska. Nie oznacza to jednak braku podstaw prawnych do podejmowania działań ochronnych. W obowiązującym stanie prawnym możliwe jest wykorzystywanie instrumentów prawa unijnego do ograniczania negatywnego wpływu sztucznego oświetlenia w celu ochrony gatunkowej i siedlisk. W wielu państwach członkowskich obserwuje się już działania legislacyjne i administracyjne w tym zakresie.

W prawie polskim zanieczyszczenie światłem nie stanowi odrębnej kategorii prawnej, jednak mieści się w pojęciu emisji oraz zagrożenia dla środowiska. Pewnym krokiem naprzód może być  nowelizacja przepisów dotyczących ocen oddziaływania na środowisko, która ma wprowadzić obowiązek analizy wpływu emisji światła, choć wyłącznie w odniesieniu do wybranych kategorii przedsięwzięć. W mojej ocenie konieczne jest przyjęcie szerszego, systemowego podejścia, obejmującego przede wszystkim powiązanie ochrony środowiska z planowaniem przestrzennym oraz wzmocnienie podstaw normatywnych przeciwdziałania zanieczyszczeniu światłem. Brak takich rozwiązań utrudnia skuteczną ochronę zdrowia publicznego, bioróżnorodności oraz tzw. ciemnego nieba.

Monika Sitek, Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Warszawskiego

Większość społeczeństwa myśli, że światło jest oznaką bezpieczeństwa i im więcej lamp, tym będzie bezpieczniej. Niestety nie jest to prawda. Można bezpiecznie docierać do domu, kiedy tego światła jest wystarczająco, a nie w nadmiarze. Nadmiar światła jest bardzo szkodliwy i my cały czas podkreślamy, jako astronomowie, jako stowarzyszenia walczące zanieczyszczeniem sztucznym światłem, że najbardziej istotne jest racjonalne wykorzystywanie oświetlenia - stosowanie lamp świecących tylko na ciągi komunikacyjne, stosowanie wyłączników światła, czujników ruchu, jak również ściemniaczy, czyli zmniejszania ilości światła wtedy, kiedy ruch w tych ciągach komunikacyjnych jest mniejszy. 

 

Więcej informacji:

 

Autor: Krzysztof Czart

Źródło: Sejm RP / PTA

 

Na zdjęciu u góry:

Zanieczyszczenie światłem - przykład niewłaściwej latarni ulicznej. Źródło: Depositphotos.

 

Reklama