Fuji Super G 800

Nie ma chyba obecnie bardziej popularnego materiału negatywowego, używanego w astrofotografii, aniżeli prezentowany w tytule produkt firmy FUJI. Od samego początku istnienia tego filmu na rynku sięgają po niego nie tylko fotoreporterzy, ale także miłośnicy fotografowania nocnego nieba. Ponieważ materiał ten zbiera pozytywne recenzje w prasie fotograficznej, postanowiłem poświęcić pogodną, bezksiężycową noc na przetestowanie tego filmu. Oczywiście nie były to pierwsze zdjęcia astronomiczne robione na tej kliszy. Pracuję na tym materiale już od 6 lat. Do tej pory film ten wykorzystywałem do fotografowania mgławic, komet, galaktyk czy też gromad gwiazd, używając długich czasów ekspozycji. Zdjęcia astronomiczne wykonywane na tym filmie potwierdzały jego przydatność w astrofotografii. Wysoka czułość (800 ASA), wierne oddanie barw, niewielkie ziarno — jak na film o tej czułości — a także atrakcyjna cena sprawiły, że materiał ten znalazł szerokie grono użytkowników nie tylko w USA, ale także i w naszym kraju. Możliwości tego filmu w przypadku stosowania długich czasów ekspozycji są miłośnikom astrofotografii dobrze znane (chociażby z „Galerii Uranii”) wobec tego poniższy test sprowadza się do określenia charakterystyki filmu przy stosunkowo krótkich czasach ekspozycji, zawierających się w przedziale 1/8 – 280 sekund.

Rys. 1 Fot. 1. Jedno z przykładowych zdjęć gromady otwartej M 45 (Plejady) wykonane na filmie Fuji Super G 800 za pomocą obiektywu AF Tamron 5,6/200–400 IF LD przy ogniskowej 400 mm z czasem ekspozycji 210 sekund. Najsłabsze widoczne gwiazdy mają jasność prawie 12 mag. Fot. W. Skórzyński

Test przeprowadzony został podczas pogodnej, bezksiężycowej nocy, z daleka od miejskich świateł (gołym okiem widoczne były gwiazdy o jasności 5,5 mag.) na bardzo popularnym wśród miłośników astronomii obiekcie — Plejadach. Zdjęcia były wykonane za pomocą obiektywu AF Tamron 5,6/200 – 400 IF LD przy ogniskowej 400 mm i światłosile 5,6 (efektywna średnica to 71 milimetrów) dla następujących czasów ekspozycji: 1/8, 1/4, 1/2, 1, 2, 4, 8, 15, 30, 140, 210 oraz 280 sekund. Podstawowym celem tego testu było stwierdzenie, jaką jasność mają najsłabsze gwiazdy widoczne na każdej ekspozycji. Każda klatka filmu (ocena dokonywana była w oparciu o negatyw) była porównywana z mapą gwiazd Plejad z zaznaczonymi standardami, dla których były podane jasności fotometryczne w paśmie V. Wyniki tego testu zaskoczyły mnie, muszę dodać, że bardzo pozytywnie… Okazało się mianowicie, że przy czasie ekspozycji równym 1/8 sekundy klisza zarejestrowała gwiazdę o jasności 4,31 mag. a przy ekspozycji 280 sekundowej gwiazdę o jasności 12,61 mag. (gwiazdy te były widoczne także na odbitkach). Bardzo możliwe, że na tej klatce były jeszcze słabsze gwiazdy, ale kolejny standard miał ponad 14 mag. i dokładne określenie zasięgu kliszy przy 280 sekundach nie było możliwe. Właściwie już przy 200 sekundach rejestrowały się gwiazdy o jasności około 12 mag. Co to oznacza? To, że jeśli chcemy zarejestrować gwiazdy o jasności np. 11 mag., nie musimy naświetlać 10 minut tylko 40 – 50 sekund! Czas ekspozycji ma wpływ na wielkość błędów prowadzenia w przypadku ręcznego korygowania położenia teleskopu, zwłaszcza w przypadku osób stawiających pierwsze kroki w astrofotografii. Oczywiście im dłuższa ogniskowa obiektywu, tym błędy prowadzenia wyraźniej widać na kliszy (w postaci tzw. „fasolek”). Zatem jeśli można naświetlać krócej, to tym lepiej. Jeśli podczas prowadzenia teleskopu wystąpiły błędy, nic nam nie da wydłużenie czasu ekspozycji. Aby klisza spełniała swoją rolę (kumulowała światło padające od gwiazdy), światło musi padać dokładnie w to samo miejsce na kliszy. Inna zaleta wynikająca z faktu stosowania krótszych czasów ekspozycji dotyczy fotografowania w pobliżu świateł miejskich. Fotografując w takich warunkach nie tylko naświetlają się gwiazdy, ale także tło nieba. Jasność tła nocnego nieba określa nam, jak słabe gwiazdy będzie można zarejestrować. Wydłużanie czasu ekspozycji (bardziej niż to jest konieczne) spowoduje tylko zwiększenie jasności tła nieba, co doprowadzi w efekcie do tego, że najsłabsze gwiazdy przestaną być widoczne na kliszy. Tak więc, jeśli naszym celem nie są obiekty mgławicowe i nie fotografujemy z daleka od miejskich świateł, to czasy ekspozycji nie powinny być dłuższe niż 4 – 5 minut (dla opisanej optyki). Na poniższym rysunku prezentowany jest wykres, na którym przedstawiono jasność najsłabszej gwiazdy widocznej na kliszy (w paśmie V) w funkcji czasu ekspozycji dla filmu Fuji Super G 800.

Rys. 2
Wiesław Skórzyński
Źródło: „Urania – PA” nr 6/1999