Czy gwiazdy mogą wywoływać migotanie odległych kwazarów?

Gwiazdy widoczne na niebie zdają się migotać, ponieważ obserwujemy je poprzez otaczającą Ziemię, silnie zmienną atmosferę. Kwazary nie są gwiazdami, a dyskami materii otaczającymi największe z kosmicznych czarnych dziur. Te czarne dziury rezydują w centrach galaktyk, ściągając na siebie ogromne ilości okolicznego gazu i pyłu. Kwazary wykazują dużą zmienność w różnych skalach czasowych i na rozmaitych długościach fali obserwacji, w tym w dziedzinie radiowej.

Niedawne badania wykazały, że niektóre z kwazarów mogą migotać (zmieniać natężenie swego blasku) na skutek interakcji z obiektami znajdującymi się pomiędzy nimi a ziemskim obserwatorem - a w szczególności pomiędzy położonymi dużo bliżej niż one gwiazdami. Praca autorstwa m. in. Marka Walkera, opublikowana niedawno w Astrophysical Journal, odnosi się do obserwacji wykonanych przy pomocy australijskiego CSIRO. Naukowcy obserwujący kwazar o nazwie PKS 1322–110 zauważyli, że zaczął on gwałtownie migotać. Przyjrzeli mu się następnie nieco lepiej przy pomocy dziesięciometrowego teleskopu Kecka na Hawajach, i zdali sobie sprawę, że na niebie widnieje on bardzo blisko jasnej gwiazdy Spica (alfa Panny).

Idąc dalej tym tropem astronomowie zaobserwowali inny kwazar - J1819+3845. Na sferze niebieskiej znajduje się on blisko kolejnej jasnej gwiazdy, tym razem Vegi. Zbadano również zmienność blasku migoczącego kwazara PKS 1257–326, zlokalizowanego w pobliżu gwiazdy Alhakim. Naukowcy chcieli przede wszystkim sprawdzić, że możliwa jest przypadkowa korelacja bliskości jasnych gwiazd i szybko zmiennych kwazarów. Obliczono, że prawdopodobieństwo wystąpienia dwóch migoczących kwazarów koło takich gwiazd jest w przybliżeniu równe jednej milionowej. Ostatecznie wysunięta została teoria, że za migotanie odpowiada jakaś wydłużona, cienka struktura.

Strukturami takimi w omawianych przypadkach mogą być na przykład filamenty ciepłego gazu otaczające gwiazdy, podobne z wyglądu do tych zaobserwowanych w przypadku mgławicy Ślimak. Wiemy, że mgławica ta zawiera wodorowe globule, które silnie rozciąga w przestrzeni promieniowanie ultrafioletowe pochodzące z gorącego wnętrza jej centralnej gwiazdy. Tak powstają obserwowane filamenty - a naukowcy przypuszczają, że podobne struktury mogą się również formować w przypadku dużo młodszych gwiazd. Globule te są jednocześnie trudne do wykrycia, ponieważ nie emitują dużych ilości światła - mogliśmy je jak dotąd w wielu przypadkach zwyczajnie przeoczyć. Tak czy inaczej, być może to właśnie globule są odpowiedzialne za migotanie kwazarów tła. To na dziś dzień nie mniej prawdopodobne niż jakiś mechanizm działający wewnątrz kwazarów i zmieniający moc ich obserwowanego promieniowania.


Czytaj więcej:


Źródło: Sky & Telescope

Zdjęcie: globule gazu takie jak ta obserwowana w mgławicy Ślimak mogą tworzyć się wokół młodych gwiazd. A wówczas być może zniekształcają promieniowanie docierające do nas od bardziej odległych kwazarów. Źródło: NASA, NOAO, ESA, the Hubble Helix Nebula Team, M. Meixner (STScI), and T.A. Rector (NRAO)